"Wicher" pobierał nauki u Pavla Hapala

Jarosław Wichowski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów młodego pokolenia w okręgu jeleniogórskim. Obecnie szkoleniowiec i jednocześnie napastnik Włókniarza Mirsk przebywał na trenerskim stażu w zespole rewelacji rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy, Zagłębiu Lubin.
- Przez sześć dni obserwowałem treningi pierwszej drużyny, zespół młodej ekstraklasy i grup młodzieżowych. Cały czas rozmawiałem z trenerami i zawodnikami. Na pewno te rozmowy dały mi dużo dobrego - powiedział Jarosław Wichowski, który obok pracy we Włókniarzu szkoli grupy młodzieżowe w Karkonoszach Jelenia Góra, uczy w szkole w Janowicach Wielkich, a wcześniej kończył AWF we Wrocławiu i posiada dyplom trenera drugiej klasy. - Staram się cały czas poszerzać swoją wiedzę. Dzięki pomocy Pana Andrzeja Turkowskiego i zgody zarządu klubu miałem możliwość obserwować pracę profesjonalnego klubu, jakim bez wątpienia jest Zagłębie. Przebywając w klubie od rana do wieczora mogłem przekonać się na własne oczy jak to wszystko funkcjonuje. Uważam, iż żadne szkolenie nie da tyle co rozmowy i dogłębna obserwacja ludzi, którzy od wielu lat mają doświadczenie w zawodowej piłce nożnej. Pavla Hapala, którego ceniłem jako wybitnego zawodnika cenię teraz jeszcze bardziej jako trenera, a przede wszystkim jako człowieka. Okazał się bardzo otwartym, skorym do rozmów i do dzielenia się swoją dużą wiedzą osobą. To samo mogę powiedzieć o całym sztabie szkoleniowym czyli o trenerze Buczku, Brunegrafie, Koszarskim czy też trenerze od przygotowania fizycznego Jacku Ilnickim, a także o fizjoterapeutach Tomaszu Pelechu i Rafale Gąseckim - relacjonował Wichowski. - Widać, że wyniki Zagłębia nie są dziełem przypadku, a pracy świetnie rozumiejących się osób. Zdobyta wiedza jest na pewno dla mnie bezcenna. Uważam, iż praca z ludźmi zmusza nas do tego abyśmy starali się ciągle być lepsi i dlatego myślę już o kolejnych możliwościach samodoskonalenia - zakończył popularny wśród znajomych Wicher.

(GB)
foto: archiwum J. Wichowskiego