Piast rozbity w Bolesławcu
Mecz nie miał większej historii. Goście musieli radzić sobie bez Duraja, a dopiero w 85. min na boisku pojawił się trener Arkadiusz Sojka. Mimo tego dziwiszowianie nie skupili się na murowaniu dostępu do własnej bramki za co należą im się brawa. Na boisku od początku dominowali jednak gospodarze, którzy po 20 min wygrywali już 3:0. Kolejny świetny mecz rozgrywał Filipiak, który w niedalekiej przyszłości z pewnością będzie mógł liczyć na oferty gry w wyższej lidze. Ostatecznie BKS Bobrzanie zwyciężyli 6:0. Niezwykłej urody był zwłaszcza ostatni gol meczu. Filipiak uderzył z 20m, a piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od murawy i wpadła do siatki. Wygrana gospodarzy mogła być okazalsza. Przykładowo w 43. min Dzięgleski z 30m huknął w poprzeczkę, a w 70. min Skupin najpierw obronił strzał Filipiaka, a następnie dobitkę Dzioby. W innej sytuacji w 60. min bramkarz Piasta obronił rzut karny wykonywany przez Filipiaka, po chwili jeden z graczy miejscowych dopadł do piłki, ale arbiter Andrzej Gil słusznie użył gwizdka. Piłkarze BKS Bobrzanie zbyt szybko przy wykonywaniu jedenastki wbiegli bowiem w pole karne.
BKS BOBRZANIE – DZIWISZÓW 6:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Filipiak (8), 2:0 Dzięgleski (15), 3:0 Graczyk (20), 4:0 Dzioba (63), 5:0 Kamuda (77), 6:0 Filipiak (84). Sędziował: Andrzej Gil. Widzów: 80.
BKS BOBRZANIE: B. Bochnia (74 Kulesza) – Powroźnik, Pietrzak, Mucha (66 Janicki), Bryłkowski, Wojciechowski, Głowacki (83 Kamuda), Graczyk, J. Bochnia, Filipiak, Dzięgleski (60 Dzioba).
DZIWISZÓW: Skupin – Zyner, Kieć, Ciemniewski, Saniuk, Gurazda, Sobczak, Dutka, Podobiński (85 Sojka), Badran, Stankiewicz.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży