Nysa przegrała z nowym liderem
Gospodarze dzielnie postawili się jednemu z kandydatów do wygrania ligi. W pierwszej połowie Barynów musiał interweniować tylko raz po strzale z dystansu M. Przytuły. W odpowiedzi w 25. min dogodnej sytuacji nie wykorzystał Machowski. Więcej działo się po przerwie. Mazura trzykrotnie próbował zaskoczyć Jabłoński, ale piłka za każdym razem mijała światło bramki bramkarza gości. Niecelnie uderzał także Rydol. Nysie szczęście dopisało w 58. min. Po dośrodkowaniu Łuszczyka kapitalną główką popisał się S. Monik i piłka ugrzęzła w siatce. Stracony gol podziałał pozytywnie na gości. W 65. min w zamieszaniu wyrównał Kucyniak. Foto Higiena z każdą minutą była coraz groźniejsza, ale pod bramką Barynowa raziła nieskutecznością. Z pomocą przyjezdnym przyszedł Rachański, który w doliczonym czasie gry niefortunnie skierował piłkę do swojej bramki. - Czasem lepszej drużynie też potrzebne jest szczęście - podsumował trener gości Krystian Pikaus.
NYSA ZGORZELEC - FOTO HIGIENA GAĆ 1:2 (0:0)
Bramki: 1:0 S. Monik (58), 1:1 Kucyniak (65), 1:2 Rachański (90-samobójcza).
Żółte kartki: Kiewra, Jabłoński, Łuszczyk oraz Sorbian.
Sędziowali: Robert Szymański jako główny oraz Sebastian Kwaśny i Jacek Czubak (Legnica).
Widzów: 200.
NYSA: Barynów - G. Monik, S. Monik, Łuszczyk, Pacak, Janicki, Kiewra, Komarzyniec (64 Rachański), Jabłoński, Machowski, Rydol (75 Hadziładas).
FOTO HIGIENA: Mazur - P. Przytuła (83 Gucwa), Smoliński, Płomiński, Kuźniecow, Skorupa, M. Przytuła (83 Biegański), Sorbian, Budny, Florek, Kucyniak (90 Bartocha).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży