Dramat Lotnika w Krzeszowie

Zaledwie jeden punkt przywiozą z Krzeszowa piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki, którzy prowadząc do 87-ej minuty 2-0 tylko zremisowali 2-2 z miejscowym Pagazem. Po bezbramkowej I połowie to goście opanowali sytuację na boisku, a ich przewagę udokumentował golem w 60-ej minucie Jacek Hobgarski. Gdy w 86-ej minucie wynik na 2-0 podwyższył Sebastian Kocot, wydawało się, że karty zostały rozdane. Jak się okazało było inaczej, minutę później gola kontaktowego zdobył Sowa i rozpoczęła się nerwówka w szeregach jeżowian. W doliczonym czasie gry niepotrzebnie przed własnym polem karnym faulował Tomasz Palimąka i rzut wolny na piękną bramkę zamienił Wąchała.
Lotnik stracił punkty na własne życzenie, gości grali lepiej, mieli więcej sytuacji i mogli wygrać kilkoma bramkami, jednak nie docenili rywala, który ambitnie zagrał do końca i udowodnił, że jego dobre wyniki na wiosnę nie były dziełem przypadku.

PAGAZ: Papierz - Ł. Kraszewski, Zasada, Spejna, Kulpa - J. Stefański, Tatarata (75' G. Kraszewski), M. Stefański (71' Kiełbasa), Śliwak (55' Łatka) - Wąchała, Rosłan (65' Sowa).
LOTNIK: Hałka - Palimąka, Kraiński, Hamowski, Górgul (70' Pieńkowski) - Suchanecki, Gołąb, Maćkowski (90' Paradowski), Nowiński - Hobgarski, Jurczyk (46' Kocot).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban