Olimpia wymęczyła wygraną z GKS-em

Niespodzianką pachniało po I połowie w Kamiennej Górze, gdzie miejscowa Olimpia przegrywała z GKS-em Raciborowice 0-1. Jedynego gola w tej części gry zdobył w 12-ej minucie Kamil Ćwiaka, a mogło być jeszcze gorzej dla miejscowych, gdyby Buda nie wybronił uderzenia Halczuka.
W przerwie bardzo głośno było w szatni kamiennogórzan, być może burza przyniosła efekty, bo już dwie minuty po rozpoczęciu gry Wilk doprowadził do wyrównania. W 58-ej minucie doszło do nieprzyjemnej sytuacji w polu karnym gości. Kontuzji kręgosłupa doznał bramkarz raciborowiczan Kopczyński i z murawy zabrała go karetka pogotowia.
Po przykrym incydencie obie ekipy długo nie mogły dojść do siebie, co przełożyło się na ich poczynania na boisku. Szczęście w końcówce uśmiechnęło się do miejscowych, z rzutu wolnego uderzył Masiel, Doliński sparował piłkę, jednak czujny Fraś z bliska wpakował ją między słupki. Po chwili podłamanych graczy GKS-u dobił Grzesiak ustalając wynik na 3-1 dla Olimpii.

OKG: Buda - Sobota, Wilk, Masiel, Lipiński, A. Duda (46' R. Duda), Powiertowski, Horyk, Fraś, Duś, Grzesiak.
GKS: Kopczyński (58' T. Doliński) - K. Ćwiak, M. Doliński (59' Z. Ćwiak), Karpowicz, Różycki, Wieczorek (46' Bogacki), Pold, Wołowiecki, Bączkiewicz, Jurczak, Halczuk.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban