Iskierka nadziei dla Pagazu

Niespodziewane zwycięstwo 2-0 z Piastem Wykroty odnieśli na własnym boisku piłkarze Pagazu Krzeszów, do tego gospodarze musieli sobie radzić bez braci Łukasza i Grzegorza Kraszewskich. Pierwszy pauzował za cztery żółte kartki, drugi zmaga się z kontuzją.
Już w 3-ej minucie krzeszowianie cieszyli się z gola, na strzał z 25 metrów zdecydował się Kulpa, piłka odbiła się po drodze od Rissmana i zaskoczyła bezradnego w tej sytuacji Chochola. Przyjezdni szybko chcieli odrobić straty, jednak Kopale i Rissmanowi zabrakło precyzji pod bramką miejscowych.
II połowa mogła znakomicie rozpocząć się dla wykrocian, jednak Drozd z siedmiu metrów trafił piłką w słupek zamiast do bramki. Zmarnowane sytuacje się mszczą o czym przekonał w 60-ej minucie Wąchała podwyższając na 2-0. Dwubramkowe prowadzenie dodało pewności siebie popularnym "Mnichom", którzy często gościli pod bramką Piasta, jednak nie udało im się dołożyć trzeciego trafienia. Gości w zasadzie tylko raz byli blisko zdobycia gola, ale w 85-ej minucie Kopała przestrzelił z najbliższej odległości.
Wygrana z Piastem niewiele poprawiła sytuację Pagazu w ligowej tabeli, dała jednak nadzieję, że krzeszowianie włączą się do walki o utrzymanie. Obecnie do bezpiecznego miejsca, które zajmuje Piast Dziwiszów, tracą już tylko dwa punkty.

PAGAZ: Papierz - Bocheński, Kulpa, Zasada, Spejna, Wąchała (91' Zięcina), J. Stefański (75' Sowa), Tatarata, Łatka (52' Śliwak), M. Stefański, Rosłan (81' Kiełbasa).
Piast: Chochol - Gola, Tkacz, Drozd, Sudnik, Ciacek, Mielnik, Kopała, Rissman (75' Majka), Krawczyk, Roman.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban