Strzelanina w Jeżowie Sudeckim!

Dziewięć goli zobaczyli dzisiaj na stadionie w Jeżowie Sudeckim kibice miejscowego Lotnika. Niestety, aż trzy padły do bramki strzeżonej przez Jarosława Rausa co pozwoliło jeżowianom zaledwie o dwa gole zniwelować różnicę bramek względem Włókniarza Mirsk, z którym to zespołem podopieczni Marka Herzberga rywalizują o awans do IV ligi.
Dlaczego różnica bramek jest tak ważna? Odpowiedź jest prosta - w bezpośrednich meczach pomiędzy Lotnikiem a Włókniarzem padły wyniki odpowiednio 2-1 i 1-2, czyli jest idealny remis i o miejscu w tabeli przy równej ilości punktów decydować będzie różnica bramek. Przed tą kolejką lotnicy mogli się pochwalić różnicą goli +32 co było wynikiem o 5 goli gorszym od lidera, który legitymował się dorobkiem +37. Po dzisiejszych meczach dystans bramkowy zmniejszył się do trzech goli gdyż Włókniarz wygrał swój mecz z Bazaltem 2-1.
Mecz przy Sportowej nie cieszył się zbyt wielkim zainteresowaniem fanów, na co niewątpliwie miały wpływ toczące się równolegle transmisje z meczów World Cup 2006 oraz ranga rywala, który jest czerwoną latarnią ligowej tabeli. W pierwszej połowie blisko setka kibiców z pewnością nie żałowała swojego wyboru, gdyż gospodarze grając na luzie zaaplikowali Piastowi cztery gole nie tracąc żadnego. Głównym aktorem widowiska był strzelec trzech goli Jarosław Kondraciuk, a do jego dorobku swoje trafienie dorzucił Michał Zieliński.
W II połowie w miejscowej ekipie nastąpiło całkowite rozprężenie. Piłkarze Lotnika chyba nieco zlekceważyli swoich gości, którzy podjęli walkę i zdobyli aż trzy gole! Oczywiście wynik meczu nie był zagrożony, bo swoje grał popularny Roza wybijając kolejne dwa gole rywalom, tym samym kompletując pięć trafień w jednym meczu! Gratulujemy!
Jak się okazało działa lotnicze wypaliły się po dwóch salwach Kondraciuka i mecz zakończył się wynikiem 6-3, który niespecjalnie satysfakcjonował prezesa Lotnika Tadeusza Chwałka. - Szkoda, że zmarnowaliśmy okazję na poprawienie naszego dorobku bramkowego i tym samym zniwelowania niekorzystnej dla nas różnicy bramek względem Włókniarza. Do przerwy graliśmy swoje czego efektem było nasze prowadzenie 4-0. W II połowie nasi chłopcy zlekceważyli rywala, który pokazał się z dobrej strony i strzelił trzy gole. Coś takiego nie powinno przydarzyć się drużynie, która jest wiceliderem tabeli... - podsumował zawiedziony prezes.

Lotnik Jeżów Sudecki - Piast Czerwona Woda 6-3 (4-0)

Bramki dla Lotnika: Kondraciuk x 5, Zieliński.
Widzów: 100.

Lotnik: Raus - Rześny, Winiarski, Kowiel, Gołąb, Zieliński, Chrząszcz, Hamowski, Lis, Romaniak, Kondraciuk. Rezerwowi: Kustosz - Idzi, Turczyk, Marek, Zawadzki, Kochan, Skolimowski.
Piast: Szydlarski - Błauciak, Fekieta, Niemczyk, Dąbrowski, Kleszczyński, Bednarczuk, M. Pastusiak, Kaletka, Janicki, A. Pastusiak. Rezerwowi: Lużyński, Wojewódzki, Guz, Dereń, Kustra, Rosiński.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban