Nysa pnie się w górę tabeli

Zespół ze Zgorzelca jest rewelacją rundy wiosennej. Nysa po wygranych w Kobierzycach, Zawidowie, u siebie z Orkanem oraz remisie z Sokołem tym razem ograła na wyjeździe Pumę. - Bardzo cieszymy się z wywalczonych punktów. Dzięki dobrej serii oddalamy się od strefy spadkowej - powiedział po meczu kierownik Nysy Stanisław Wojtczak. Goście prowadzenie objęli w 17. min kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki obok niezdecydowanego Naskręta wpakował M. Monik. Stracony gol nie był jedynym problemem gospodarzy. Od 40. min musieli oni bowiem radzić sobie bez Holdenmajera, który został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Po przerwie nie mająca nic do stracenia Puma starała się desperacko atakować, ale została dwukrotnie skarcona przez Rydola. Jednego gola dołożył też Machowski. - Do momentu straty bramki graliśmy jak równy z równym. Później jak w poprzednich meczach coś się zacięło, a chłopcom jakby zostały podcięte skrzydła - martwił się kierownik Pumy Adam Karp.

PUMA PIETRZYKOWICE - NYSA ZGORZELEC 0:4 (0:1)

Bramki: 0:1 M. Monik (17), 0:2 Rydol (55), 0:3 Machowski (80), 0:4 Rydol (85).
Czerwona kartka: Holdenmajer (Puma, 40 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Holdenmajer oraz Pacak, Kościuk, Machowski, Łuszczyk, S. Monik.
Sędziowali: Artur Załęczny jako główny oraz Piotr Kusak i Jacek Świtała (Legnica).
Widzów: 50.

PUMA: Naskręt - Trędak, Libecki, Piątkowski (46 Użałowicz), Kołodziński, Pingot (85 Sułkowski), Holdenmajer, Grabowski, Reszka (80 Koszykowski), Gajos, Ciesielski (60 Delestowicz).
NYSA: Barynów (65 Franaszczuk) - Pacak (60 G. Monik), Baran, S. Monik, M. Monik, Janicki (70 Pirszel), Kiewra, Łuszczyk, Machowski, Kościuk (76 Komarzyniec), Rydol.

(GB)