Olimpia Kowary trzyma dystans do BKS-u

Skazywany na pożarcie GKS postawił się faworyzowanej Olimpii. Gospodarze grający w mocno młodzieżowym składzie toczyli wyrównany bój, ale nie ustrzegli się dwóch błędów i po 30 min przegrywali 0:2 po golach Ciesielskiego i Chrząszcza. Mimo że GKS grał od 61. min w osłabieniu (czerwoną kartkę zobaczył Woźny) nie rezygnował. GKS był stroną aktywniejszą i w 82. min zdobył kontaktowego gola z rzutu karnego po uderzeniu Ćwiaka. Gospodarze w samej końcówce mieli szansę wyrównać stan rywalizacji. Z 16m Bączkiewicz uderzył mocno i celnie, ale zmierzająca w kierunku bramki piłka trafiła po drodze w Broszko i przeszła obok słupka. - Niestety tym razem się nie udało, ale nie składamy broni i będziemy walczyć do końca o każdy punkt - powiedział kierownik i piłkarz GKS Mirosław Różycki.

RACIBOROWICE - KOWARY 1:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Ciesielski (15), 0:2 Chrząszcz (30) , 1:2 Ćwiak (82-karny). Czerwona kartka: Woźny (GKS, 61 - za dwie żółte). Żółte kartki: Różycki, Woźny, Woźniak oraz Kubik. Sędziował: Kamil Wieliczko. Widzów: 100.

RACIBOROWICE: Kopczyński - Ćwiak, Różycki, Karpowicz, M. Doliński (46 Wołowicki), Woźny, Bączkiewicz, Wieczorek (65 Woźniak), Porębski (46 Kołodziej), Jurczak, Broszko.
KOWARY: Szaciłło - Piskórz, Rodziewicz, Dulub, Chrząszcz, Kubik, Liszka, Ciesielski (75 Kosek), Udod (68 Duński), Szujewski, Lis (80 Kwak).

(GB)