Bez niespodzianki w Dziwiszowie
Od początku meczu grę obu zespołom utrudniał bardzo silny wiatr. Do tych warunków szybciej dostosowali się goście. Pierwszy raz pod bramką Piasta groźnie zrobiło się w 10. min. Wówczas na strzał z dystansu zdecydował się Sorokulski, ale piłka nieznacznie przeszła nad poprzeczką. 3 min później futbolówka już zatrzepotała w siatce Piasta. Po dośrodkowaniu z okolic narożnika boiska Bojdziński najwyżej wyskoczył i wpakował piłkę przy krótkim słupku. W 28. min w sytuacji sam na sam ze Skupinem znalazł się Jakimowicz i nie zmarnował okazji. Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu Majki z rzutu wolnego zasłonięty Skupin nie opanował piłki i ta trzeci raz wpadła do bramki gospodarzy. Mimo wysokiego prowadzenia i gry bez jednego ze swoich liderów Krzysztofa Mazura (wyjechał do pracy za granicę) zespół z Lubania nie rezygnował ze strzelania kolejnych goli. Tuz po zmianie stron po dośrodkowaniu Kusiaka wynik na 4:0 dla Łużyc podwyższył Andruchów. Później z uwagi na śnieżycę prowadzący mecz Andrzej Gil został zmuszony na kwadrans przerwać spotkanie. Przerwa lepiej wpłynęła na dziwiszowian, którzy w ciągu ostatnich 15 min zdołali zmniejszyć część strat. Najpierw piłkę głową do bramki Janczyka wpakował Sojka, a tuż przed przerwą Duraj wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Czuchryty na Kostce.
PIAST DZIWISZÓW - ŁUŻYCE LUBAŃ 2:4 (0:3)
Bramki: 0:1 Bojdziński (13), 0:2 Jakimowicz (28), 0:3 Majka (45), 0:4 Andruchów (47), 1:4 Sojka (75), 2:4 Duraj (88-karny). Sędziował: Andrzej Gil. Widzów: 30.
DZIWISZÓW: Skupin - Zyner, Badran, Kieć, Dutka, Podobiński, Sojka, Kostka, Duraj, Pietrzykowski, Sobczak.
ŁUŻYCE: Janczyk - Modzelewski, Andruchów, Czuchryta, Lużyński, Łotecki, Jakimowicz, Kusiak (79 Szymański), Bojdziński (67 Misiurek), Sorokulski, Majka.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży