Granica lepsza od konkurenta z Kobierzyc

W pierwszej połowie więcej z gry mieli goście. Kobierzyczanie częściej gościli na połowie przeciwnika, ale niewiele z tego wynikało. Jedynie w 42. min w dobrej sytuacji znalazł się Kubasiewicz, ale nie zdołał skierować piłki do siatki. Chwilę wcześniej bliski szczęścia po strzale z rzutu wolnego był Tkaczyk. Więcej działo się po przerwie. Gospodarze, którzy musieli radzić sobie bez pauzującego za żółte kartki Jewgena Sawczuka grali szybciej i częściej oddawali strzały na bramkę Krawczyka. Już w 48. min nieznacznie pomylił się aktywny Chrzanowski. Później szansę na zdobycie gola mieli Tkaczyk i Marszałek. Losy meczu rozstrzygnęły się w 65. min. Wówczas po zagraniu Chrzanowskiego ze skrzydła do piłki doszedł Marszałek, następnie odegrał do Tkaczyka, a ten uderzył zza pola karnego. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce. – Goście byli dla nas równorzędnym przeciwnikiem. Pokazali się z dobrej strony i o wynik musieliśmy drżeć do samego końca – powiedział konsultant ds. mediów Granicy Andrzej Lipko. – Mecz był wyrównany i sprawiedliwszym wynikiem byłyby remis – powiedział prezes gości Zdzisław Bury. GKS najlepszą okazję do wyrównania stworzył sobie w ostatnim kwadransie meczu. Wówczas po strzale Mrowca do piłki dopadł Niełacny, lecz uderzył wprost w Gawlika.

GRANICA BOGATYNIA – STK GKS KOBIERZYCE 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Tkaczyk (65). Żółte kartki: Rachwał, Piskorski oraz Staniszewski, Mrowiec. Sędziował: Przemysław Komarnicki (Wałbrzych). Widzów: 250.

GRANICA: Gawlik – Augustyn, Duduć, Omelański, Koryto (22 Marszałek), Chrzanowski (90 Szydło), Piskorski, Rachwał (84 Suchocki), Pastuszko, Tkaczyk, Szywała.

(GB)