Derby dla Nysy

Po bramce zdobytej przez Grzegorza Rydola w 80. minucie Nysa Zgorzelec zwyciężyła w Zawidowie miejscowego Piasta 1:0. Wynik byłby inny gdyby w końcówce meczu kapitalną interwencją nie popisał się po strzale Marcina Michalkiewicza.
Dla zgorzelczan, licząc ostatnie mecze z poprzedniego roku, wygrana w Zawidowie była trzecią z rzędu. To powoduje, że sytuacja Nysy w tabeli jest coraz lepsza. Zespół znad Nysy Łużyckiej dzięki triumfowi na oczach licznej publiczności przegonił zawidowian w ligowej stawce (w pierwszym meczu obu drużyn zespół trenera Remigiusza Gryglaka przy ulicy Maratońskiej także wygrał 1:0). – Nie ma co wpadać w hurraoptymizm. Twardo stąpamy po ziemi i staramy się nie wybiegać daleko w przyszłość – tonował nastroje bohater Nysy Grzegorz Rydol. Napastnik gości nie rozgrywał w Zawidowie wielkiego meczu, ale w 80. min zdołał uwolnić się spod opieki obrońcy i po podaniu głową od Machowskiego wpakował piłkę do siatki. Piast miał szansę wyrównać tuż przed końcem. Z rzutu wolnego kapitalnie w okienko przymierzył Michalkiewicz, ale grający z kontuzją Barynów zdołał trącić piłkę i ta odbiła się od poprzeczki. Do futbolówki dopadł jeszcze Woźny, ale przestrzelił. Warto dodać, że w pierwszej połowie Piast najwięcej zagrożenia także stwarzał po stałych fragmentach gry. Przykładowo w 36. min Michalkiewicz z rzutu wolnego trafił piłką w słupek.

Piast Zawidów - Nysa Zgorzelec 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Rydol (80). Żółte kartki: Grześkiewicz, Woźny oraz Kościuk, G. Monik. Sędziowali: Marek Opaliński jako główny oraz Artur Załęczny i Sławomir Cierlik (Legnica). Widzów: 400.

Piast: M. Gilewski – Woźny, Kazimierski, Kozłowski, J. Gilewski (65 Sareło), Mockało (81 Bobko), A. Gorzka, Grześkiewicz, Kotelnicki, M. Michalkiewicz, Grabowski (85 Baran).

Nysa: Barynów – G. Monik (46 Ruszkiewicz), S. Monik, Pacak (82 Komarzyniec), Baran (70 Janicki), Kiewra, Łuszczyk, Jabłoński, Machowski, Kościuk, Rydol (80 M. Monik).

(GB)
fot. Grzegorz Bereziuk