Osłabiona Granica przegrywa we Wrocławiu

Granica Bogatynia nie będzie dobrze wspominać wyprawy do Wrocławia. W spotkaniu z jednym faworytów do wygrania rozgrywek czwartej ligi - Ślęzą Wrocław - zespół trenera Wojciecha Szymkowa uległ 0:4.

Oba zespoły przystępowały do meczu w osłabionych składach. W Ślęzie zabrakło Janasa, Kątnego i Rajtera. Bogatynianie z kolei przyjechali do Wrocławia bez Mikulskiego, Krzesińskiego, Czeczota, Suchockiego, Duducia, Mokijewskiego i Pietkiewicza. W związku z ubytkami w rolę napastnika musiał wcielić się nominalny bramkarz Gawlik. – Wynik jest wysoki, ale nie oddaje w pełni co działo się na boisku. Nie tylko długo się skutecznie broniliśmy, ale też staraliśmy się zaatakować. Biorąc pod uwagę ilość osłabień nie mamy się czego wstydzić – powiedział po meczu konsultant ds. mediów Granicy Andrzej Lipko. Goście w pierwszej połowie mogli nawet objąć prowadzenie, ale Chrzanowski w świetnej sytuacji nie zdołał pokonać Gąsiorowskiego. W odpowiedzi Wróblewski trafił w słupek. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej połowie, a konkretniej w ostatnich 20 min meczu. Wówczas po golu Brusiło Ślęza prowadziła już 1:0. Ten sam piłkarz zdobył gola w 71. min. Kolejne po chwili dołożyli Jamrozowicz i Hajdamowicz.

Ślęza Wrocław - Granica Bogatynia 4:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Brusiło (59), 2:0 Brusiło (71), 3:0 Jamrozowicz (74), 4:0 Hajdamowicz (76).
Czerwona kartka: Gawlik (Granica, 76 – za dwie żółte). Żółte kartki: Wróblewski, Flejterski, Brusiło, Synowiec oraz Sawczuk, Gawlik. Sędziował: Krzysztof Dłużniak (Wałbrzych). Widzów: 200.

Ślęza: Gąsiorowski – Wróblewski, Stawowy, Dorobek, Stadnik, Flejterski (77 Szymiczek), Jaskólski, Pałys, Brusiło (85 Wiaderkiewicz), Synowiec (69 Jamrozowicz), Hajdamowicz.

Granica: Czekański – Omelański, Chrzanowski (69 Rachwał), Piskorski, Sawczuk, Szywała, Pastuszko, Koryto, Tkaczyk (87 Szydło), Gawlik, Marszałek (80 Augustyn).

(GB)