Zwycięstwo Spartakusa na zakończenie sezonu

Łatwe zwycięstwo odnieśli na zakończenie III ligi koszykówki mężczyzn gracze Spartakusa Jelenia Góra. W zaległym spotkaniu zespół Joanny Kawalec pokonał 77-58 Gimbasket Wrocław, a wynik ten mógł być zdecydowanie wyższy, gdyby nie fatalna IV kwarta w wykonaniu gospodarzy, przegrana z kretesem 11-29.
Początek spotkania to niespodziewane prowadzenie wrocławian 4-0, po nerwowych kilku minutach jeleniogórzanie uporządkowali swoją grę i wyszli na prowadzenie, systematycznie je powiększając. Młody zespół gości stracił impet i raził nieskutecznością, czego efektem był zaledwie jeden punkt zdobyty w ciągu ośmiu minut. II kwarta było nieco bardziej wyrównana, co nie przeszkodziło graczom Spartakusa jej wygrać 21-11. Miło nie będzie wspominał tej części gry Szymon Jaszczur, który doznał kontuzji nogi i jak poinformowała nas po meczu trenerka Joanna Kawalec, jeszcze w trakcie spotkania udał się do szpitala. Jego nieobecność mocno ograniczyła możliwości kadrowe naszego zespołu, tym bardziej, iż w dalszej części spotkania urazu nosa nabawił się Tomasz Góra, co sprawiło, iż Spartakus kończył mecz w czwórkę, gdyż na kilka sekund przed ostatnią syreną za pięć przewinień parkiet opuścił Kamil Tokarewicz.
Daleka od zadowolenia była po meczu Joanna Kawalec, zdenerwowała ją zwłaszcza postawa drużyny w ostatniej ćwiartce. Jak mówi jej podopieczni zapomnieli o grze zespołowej i postanowili potrenować rzuty za trzy punkty przed najbliższą kolejką MOS Sudety Basket Ligi, a że wychodziło im to marnie, gościom udało się odrobić 18 punktów.
Zapytana przez nas trenerka o krótkie podsumowanie sezonu odpowiedziała: - Po bardzo dobrej I rundzie liczyłam na coś więcej, niestety lekceważące podejście do treningów w połączeniu z innym czynnikami sprawiło, że w drugiej połowie sezonu graliśmy kiepsko. Niestety zawiodłam się na kilku osobach, myślałam, że mogę na nie liczyć przez cały sezon, jednak okazało się inaczej. Zaprzeczam pogłoskom na temat naszego rzekomego zakończenia działalności. Nadal będziemy walczyć na parkietach III ligi i zgłosimy zespół do rozgrywek 2012/2013. Nie wiem jeszcze jak on będzie wyglądał, nie wykluczone, że do grupy osób które się sprawdziły i nie zawiodły ludzi w klubie dołączy kilku graczy z mniejszym doświadczeniem. Być może mieszanka rutyny z młodością będzie sposobem na grę i dobre wyniki Spartakusa w przyszłym sezonie.

KSW SPARTAKUS JG - GIMBASKET WROCŁAW 77-58 (20-5, 21-11, 25-13, 11-29)

KSW: Tokarewicz - 9, Nowicki - 17, Góra - 13, Binek - 8, Jaszczur - 7, Kiciński - 12, Gniadzik - 11.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban