Remis z II-ligowcem na początek przygotowań Karkonoszy
Bardzo udanie rozpoczęli gry sparingowe piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra, bowiem w pierwszej z nich zremisowali z Górnikiem Wałbrzych 3-3. Spotkanie z II-ligowcem mogło się podobać, choćby ze względu na sześć goli, do tego toczone było w szybkim tempie ze sporą ilością spięć pod obiema bramkami.
Jeleniogórzanie mecz rozpoczęli z lekkim respektem dla rywala i w pierwszych minutach pozwolili się zepchnąć do defensywy. Piłkarze Górnika grali szybko, na jeden kontakt, prowadząc wiele akcji skrzydłami, które kończyły ostre dośrodkowania sprawiające niemałe problemy Robertowi Winogrodzkiemu. Co ciekawe gola na 1-0 wałbrzyszanie zdobyli atakując środkiem pola. Akcję przerwał faulem jeden z obrońców Karkonoszy, ale rzut wolny ładnym uderzeniem na gola zamienił Grzegorz Michalak.
Odpowiedź IV-ligowców nadeszła już cztery minuty później. Piłkę w pole karne Górnika wrzucił Łukasz Kowalski, a tam głową do siatki skierował ją Wojciech Bijan. Był to pierwszy strzał jeleniogórzan na bramkę rywali i jak się okazało od razu skuteczny.
Po wznowieniu gry nadal ton wydarzeniom na boisku nadawali gracze z Wałbrzycha. W 25-ej minucie z dobrej strony pokazał się Marcin Morawski, który po sprytnie rozegranym rzucie rożnym mocnym uderzeniem trafił piłką w poprzeczkę bramki Karkonoszy. Podopieczni trenera Artura Milewskiego mądrze się bronili i nie pozwolili przeciwnikowi na zdobycie drugiego gola, sami natomiast w 32-ej minucie przeprowadzili znakomitą kontrę zakończoną strzałem Pawła Walczaka. Z trudem obronił go Kamil Jarosiński, jednak był już bezradny przy dobitce głową Łukasza Kowalskiego i prowadzenie biało - niebieskich stało się faktem. Niestety nie udało się go utrzymać do przerwy, gdyż w 43-ej Bartosz Gęca głupio faulował we własnym polu karnym Marcina Orłowskiego i wychowanek Nysy Zgorzelec sam zamienił jedenastkę na gola. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-2.
Druga rewelacyjnie rozpoczęła się dla 11 zespołu II ligi. W 49-ej minucie Górnik przeprowadził błyskawiczną kontrę lewą stroną. Świetną piłkę w tempo Danielowi Zinke zagrał Orłowski i Czech strzałem w długi róg pokonał Winogrodzkiego. Chwilę później w poprzeczkę trafił Jan Rytko. Gdy wydawało się, że wałbrzyszanie pójdą za ciosem i posypią się kolejne gole, nasi piłkarze opanowali sytuację i grali z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym. Efektem dobrej gry Karkonoszy był gol na 3-3 po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego zacentrował Kowalski, a za sprokurowanie rzutu karnego golem strzelonym głową zrehabilitował się Gęca.
Końcówka spotkania to wyrównany pojedynek z lekkim wskazaniem na jeleniogórzan, którzy zdobyli nawet czwartego gola, jednak asystent sędziego Kamila Muniaka uznał, iż napastnik KSK był na pozycji spalonej.
Podsumowując pierwszy mecz biało - niebieskich w 2012 roku, warto poświęcić kilka słów Łukaszowi Kowalskiemu. Napastnik Karkonoszy wykazywał dużą ochotę do gry, a efektem jego występu był gol i dwie asysty. Dobrze spisywał się też rekonwalescent Tomasz Malinowski, mądrze rozdzielając piłki w środku pola, czym wprowadzał do gry naszego zespołu dużo spokoju. Na wyróżnienie zasłużyli też tradycyjnie Marek Wawrzyniak i Tomasz Krakówka, nieźle po kontuzji spisywał się Wojciech Bijan, w końcu bez bojaźni dla rywala zagrał też Julian Rudnicki, prezentując na tle wymagającego przeciwnika znakomite przygotowanie szybkościowe oraz sporą zadziorność i waleczność w akcjach ofensywnych.
KARKONOSZE JG - GÓRNIK WAŁBRZYCH 3-3 (2-2)
Bramki: 0-1 Michalak 15', 1-1 Bijan 19', 2-1 Kowalski 32', 2-2 Orłowski 43', 2-3 Zinke 49', 3-3 Gęca 68'.
KSK: Winogrodzki - Jurkowski, Wawrzyniak, Bijan, Gęca, Walczak (46' Marek), Krakówka (46' Micek), Malinowski (60' Krakówka - powrotna), Bednarczyk (46' Ziomek), Kowalski, Rudnicki (65' Khodzamkulov).
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży