Talent z JG jedzie na MŚ Enduro

W najbliższą sobotę w łódzkiej Atlas Arenie odbędzie się II runda Mistrzostw Świata w Halowym Enduro - Cross. Z jeleniogórskiego punktu widzenia informacja ta jest o tyle ważna, iż po raz pierwszy na tej imprezie wystąpi nasz człowiek - Dawid Zygmunt, 23-latek z Maciejowej, który od miesięcy szlifuje formę, a klika tygodni temu zdobył licencję B pozwalającą mu na udział w tych zawodach.
Dawid to samorodny talent, motocykle pojawiły się w jego życiu w zasadzie gdy był jeszcze dzieckiem. Jak sam mówi, jeździ na nich już od 12 lat, jak podkreśla robi to dla przyjemności, którą czerpie z uprawiania tego sportu. Obecnie w swojej stajni posiada dwa stalowe rumaki - Hondę CRF 450 oraz Hondę CRF-X 450 Enduro, ten drugi motocykl udało się kupić dzięki zaangażowaniu sponsora - PHU Konmet Piotr Gadzina, który od kilku miesięcy wspiera Dawida.
Póki co sponsorzy to bardzo krótki rozdział w długiej już przygodzie jeleniogórzanina z motocrossem. Dawid to bardzo skromny chłopak, który nie szuka na siłę rozgłosu, do tego ma problemy z komunikacją, gdyż posiada blisko 90-procentową utratę słuchu. O ile nie przeszkadza to w treningu, w kontaktach biznesowych i marketingowych życia nie ułatwia. Być może byłoby prościej znaleźć wsparcie, gdyby Dawid jeździł w jednym z klubów motorowych, on jednak wybrał niezależność, choć ma pod bokiem Moto Klub Siedlęcin, który nie raz go kusił by wstąpił w jego szeregi. Na szczęście impas w kwestii poszukiwaniu sponsorów został przełamany, w dużej mierze dzięki przyjaciołom i kolegom zawodnika, którzy postanowili pomóc mu w rozwoju nietuzinkowego talentu i co za tym idzie kariery. Jedną z osób zaangażowanych w rozwój kariery Dawida jest Krzysztof Stankiewicz, który aktywnie włączył się w poszukiwanie darczyńców gotowych wspierać poczynania jeleniogórzanina, a o tym, iż koszty uprawiania takiego sportu jak motocross nie są małe nie trzeba nikogo przekonywać. Póki co największą pomoc Dawid otrzymał od Konmetu, zawodnik jest też w orbicie zainteresowań jednego z producentów odzieży i napojów energetycznych. Jak przekonuje K. Stankiewicz, karuzela dopiero się nakręca, a niedługo zawodnika i jego otoczenie czekają rozmowy z być może przyszłymi partnerami z Polski i zagranicy. Z pewnością niezłą odskocznią do nich byłby dobry wynik w Łodzi, w co bardzo wierzą przyjaciele Dawida.
Jak się okazuje chłopak ma ich naprawdę bardzo wielu, jak mówi Krzysztof Karmelita, jeden z wspierających mentalnie Dawida kolegów zarazem kibic jego talentu, do Łodzi wybiera się blisko 200 osób z Jeleniej Góry i okolic, które w Atlas Arenie będą za niego ściskać kciuki. - Ten chłopak potrzebuje nowych wyzwań i jest zdolny by osiągać wysokie cele. W regionie wygrywa co chce i jak chce, dusi się i chce pofrunąć na swoim motorze hen daleko w świat wielkiego sportu. Wierzę, że mu się uda - mówi K. Karmelita, który od dawna obserwuje rozwój Dawida. Na pytanie czy 23-latek jest graczem takiego formatu, iż w przyszłości mógłby stać się twarzą np. Red Bulla, uśmiecha się i odpowiada: - Bardzo chciałbym aby tak się stało.
Wyjazdowi do Łodzi towarzyszą nie lada emocje zawodnika jak i jego otoczenia. Nikt nie ukrywa, iż wszystko dzieje się nieco na wariackich papierach. W ostatniej chwili Dawid zdobył licencję, zakończył też 12 letni okres bycia "samotnym jeźdźcem" i przed zawodami trafił pod skrzydła znanego w świecie polskich sportów motorowych Tadeusza Bembenika i jego klubu SMK Krzeniów. Chłopakiem zainteresował się też Polski Związek Motorowy. Teraz wszystko już w rękach Dawida i jego Hondy, miejmy nadzieję, że w Łodzi otworzy nowy rozdział w swojej karierze, a my jeszcze nie raz będziemy pisać o jego sukcesach.

Mistrzostwa Świata w Super Enduro składają się z czterech rund, pierwsza już się odbyła w Genui - wygrał ją obrońca tytułu - Tadeusz Błażusiak. Druga za kilka dni odbędzie się w Łodzi, kolejne starty czekają zawodników w Lizbonie i Barcelonie.
Jak informuje Dziennik Łódzki tor w Atlas Arenie będzie najbardziej rozbudowany i najtrudniejszy w całym cyklu zawodów. Na jego zbudowanie wykorzystanych zostanie: 1.600 m sześc. ziemi, 375 ton kamieni, 125 ton żwiru, 20 m sześc. betonu, 320 ton piasku, 40 ton kamyczków, trzy baseny z wodą, bale drewna, most i tunel.


Piotr Kuban
Foto: Dorota Trojan (1-33), Piotr Kuban (34-39)