Sudety nie mogą odczarować własnej hali

Nadal bez wygranej na własnym parkiecie pozostają koszykarze Sudetów Jelenia Góra. W meczu kolejki I ligi nasz zespół przegrał z MKS Dąbrowa Górnicza 72:79.

W poprzednich przegranych przez nasz zespół pojedynkach piętą achillesową Sudetów była gra w ataku. Tym razem jeleniogórzanie zawiedli przede wszystkim w obronie, w szczególności w pierwszej połowie. W tym okresie goście zdołali zbudować sobie 11 punktową przewagę do przerwy i przewagi tej skutecznie bronili po zmianie stron. Nasz zespół po zmianie stron kilka razy zbliżył się na dystans mniejszy niż 10 punktów, nie był jednak w stanie „dopaść” rywala. Goście dysponowali lepszą ławką rezerwowych, byli też skuteczniejsi w rzutach trzypunktowych. „Katem” Sudetów okazał się zdobywca 26 punktów dla MKS Michał Wołoszyn.

Mecz lepiej rozpoczęli jeleniogórzanie, jednak już po 5 minutach to goście przejęli inicjatywę, której jak się okazało nie oddali do końca spotkania. Pierwsze dziesięć minut MKS wygrał 22:14. W drugiej kwarcie nadal przeważali gracze z Dąbrowy Górniczej. W 14 minucie było 16:30, zaś do przerwy MKS wygrywał 45:34. Po przerwie jeleniogórzanie gonili wynik, jednak goście skutecznie bronili swojej przewagi. Gdy w 35 minucie MKS prowadził 74:59 stało się jasnym że gospodarzom trudno będzie odnieść wygraną. W końcówce rozkojarzeni koszykarze z Dąbrowy Górniczej kilka razy popełnili błąd 24 sekund, niestety dla gospodarzy nie miało to wpływu na końcowe rozstrzygnięcie zmagań. Ostatecznie Sudety przegrały 72:79.

W trakcie, jak i po meczu gospodarze mieli wiele zastrzeżeń do pracy trójki sędziowskiej. W kilku sytuacjach arbitrzy wydali kontrowersyjne decyzje, które mogły mieć wpływ na końcowe rozstrzygnięcie.

Sudety Jelenia Góra – MKS Dąbrowa Górnicza 72:79 (14:22, 20:23, 21:20, 17:14)
Sudety: Niesobski 21, Minciel 14, Kijanowski 12, Wilusz 12, Kozak 8, Kołtun 2, Bukowiecki 2, Budziński 1, Maryniewski.

Grzegorz Kędziora
foto: Piotr Kuban (1-32), Szymon Woźniak (33-54)