Zasłużone zwycięstwo żmigrodzkiego Piasta przy Złotniczej

Trwa passa bez gola na własnym boisku piłkarzy Karkonoszy Jelenia Góra. Po bezbramkowych remisach z Nysą Zgorzelec i Foto Higieną Gać, tym razem biało - niebiescy ulegli przy Złotniczej Piastowi Żmigród 0-1, dodajmy zasłużenie, gdyż to gości zaprezentowali znacznie dojrzalszy futbol.
Im bliżej końca rudny jesiennej tym większe problemu ze skompletowaniem składu ma trener Artur Milewski. W meczu ze żmigrodzianami jego zespół musiał sobie radzić bez kolejnych kluczowych graczy - kapitana Marka Warzyniaka, Tomasza Krakówki i Marcina Krupy. Nie zrażenie tym faktem jeleniogórzanie przez pierwsze pół godziny toczyli wyrównany pojedynek z wiceliderem IV ligi dolnośląskiej. Nie było to wielkie widowisko, wyraźnie dało się odczuć, iż obie ekipy wybiegły na murawę z respektem dla rywala, stąd dominowała gra w środku pola, a z wartych odnotowania sytuacji można wymienić rzut wolny wykonany przez Łukasza Kowalskiego, który po rykoszecie od jednego z defensorów Piasta mógł zaskoczyć Pawła Pilarskiego.
W 30-ej minucie piłkę w pole karne dośrodkował Sławomir Kołodziej, a tam próbującego ją opanować Sylwestra Kłosa nieprzepisowo powstrzymał Paweł Walczak i sędzia bez wahania wskazał na wapno. Jedenastkę z fatalnym dla gości skutkiem wykonał Kołodziej, posyłając piłkę kilka metrów nad poprzeczką. Chwilę później znów gorąco było na przedpolu bramki Michała Dubiela, jednak do spółki z Walczakiem poradził on sobie z uderzeniami rywali. W 40-ej minucie strzałem z woleja tuż nad poprzeczką posłał piłkę Szymon Jaskułowski, ten sam zawodnik w ostatniej akcji pierwszej połowy trafił piłką w słupek jeleniogórskiej bramki.
Po przerwie zdeterminowani żmigrodzianie chcieli jak najszybciej wyjść na prowadzenie. W 50-ej minucie głową strzelał Jaskułowski, ale Dubiel był czujny. Cztery minut później napastnik Piasta wyciągnął wnioski i z poprzedniego zdarzenia, kolejną główką zmuszając bezradnego bramkarza Karkonoszy do kapitulacji.
Zdesperowany szkoleniowiec jeleniogórzan dokonał dwóch zmian w formacjach ofensywnych, jednak pierwsze zagrożenie Karkonosze stworzyły dopiero w 66-ej minucie gdy z narożnika pola karnego Robert Piaszczyk niecelnie huknął z woleja po centrze Łukasza Bizonia. 10 minut później Julian Rudnicki przenosi piłkę pół metra nad poprzeczką, a w 82-ej golkipera gości uderzeniem z ostrego kąta niepokoił Zbigniew Murdza. Doliczony czas gry to oblężenie bramki rywali, jednak poza stałymi fragmentami biało - niebieskim nie udało się nic więcej ugrać.

KARKONOSZE JG - PIAST ŻMIGRÓD 0-1 (0-0)

Bramki: 0-1 Jaskułowski 54'.
Żółte kartki: Murdza, Gałuszka, Bizoń oraz Kłos.
Sędziowali: Przemysław Komarnicki jako główny oraz Sebastian Szukalski, Radosław Bielak.
Widzów: 200.

KSK: Dubiel - Bizoń, Jurkowski, Gęca, Ziomek, Micek (65' Kik), Murdza, Gałuszka, Walczak, Kowalski (60' Rudnicki), Piaszczyk.
PIAST: P. Pilarski - K. Pilarski, M. Wachowicz, Żaba, Gajowy, Łuszcz, Kłos (88' T. Wachowicz), Kołodziej, Zagórski, Pytlarz (83' Kaźmierczak), Jaskułowski (86' Abramowicz).

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban