Lechia nowym liderem grupy II B-klasy

Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli w niedzielę piłkarze piechowickiej Lechii, po pokonaniu Juvenii Rybnica i GLKS-u Czernica, tym razem podopieczni trenera Marcina Ramskiego na własnym boisku wygrali z Hotturem Borowice 3-2.
Goście bardzo wysoko postawili poprzeczkę piechowiczanom, mimo to już w 7-ej minucie Artur Śmigasiewicz otworzył wynik tej potyczki. Po kwadransie mogło być już 2-0, ale piłka po uderzeniu Emila Kandyby wylądowała na poprzeczce bramki gości. W 18-ej minucie Śmigasiewicz mógł podwyższyć wynik, ale będąc przed bramką rywali zarył butem w murawę. Chwilę później strzał z rzutu wolnego Kandyby ładną paradą sparował Kamil Załupka. Po pół godzinie do głosu doszli borowiczanie, a bliscy zdobycia goli byli Adrian Klimas, Jakub Raj i Dariusz Sikora. W 45-ej minucie ich wysiłki zostały nagrodzone, na solową akcję zdecydował się Klimas, minął dwóch rywali, poczym uderzył po ziemii i piłka wtoczyła się pod nienajlepiej interweniującym Przemysławem Śmiechem. Radość gości była wielka, do tego stopnia, iż spowodowała zanik instynktu samozachowawczego w ich szeregach i kilkadziesiąt sekund później w doliczonym czasie gry Sebastian Myszka w zamieszaniu podbramkowym odzyskał prowadzenie dla Lechii.
Tak jak piechowiczanie zakończyli pierwszą połowę, tak rozpoczęli drugą. Rzut rożny wykonał Jan Tkacz, wybita z pola bramkowego piłka trafiła do stojącego na linii pola karnego Kandyby, który celnie uderzył z woleja pod poprzeczkę. Gol stadiony świata. Niemniej efektownym uderzeniem popisał się Klimas w 90-ej minucie zdobywając bramkę kontaktową z rzutu wolnego. Na wyrównanie borowiczanom zabrakło już czasu.
- Mamy wielu młodych zawodników, którzy ciągle zbierają doświadczenie stąd strata goli tuż przed i po przerwie - tłumaczy porażkę swoich podopiecznych trener Hotturu Mirosław Tarczyński. Natomiast opiekun gospodarzy Marcin Ramski zadowolony był tylko z wyniku: - Graliśmy dzisiaj bardzo chaotycznie i popełnialiśmy masę błędów. Ilością strat samego siebie przechodził m.in. Tomasz Sobolewski, dlatego zmieniłem go w przerwie. Jest to zawodnik o ustalonej marce i oczekuję od niego, iż będzie ciągnął za sobą zespół, a tak w meczu z Hotturem nie było.
Dzięki wygranej Lechia została nowym liderem grupy II jeleniogórskiej B-klasy, gdyż swój mecz z Rudawami Janowice Wielkie 3-4 przegrała Pogoń Wleń.

LECHIA: Śmiech - Woś, Sobolewski (46' Kowalski), Wesołowski, Głowik, Myjak, Tkacz, Śmigasiewicz, Kandyba (70' Romański), Stefanowicz, Myszka (88' Krajewski).
HOTTUR: Załupka - Hibner, M. Wojno, T. Wojno, Tarasiuk (89' Wawrzyniak), Raj (81' Czapiewski), Klimas, Skrobiszewski (48' Wiaderny), Sikora, Grzesik, Bredicki.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban