Sudety bezradne w meczu ze Spójnią

Trwa czarna sobota jeleniogórskich zespołów w sportach halowych. Po porażkach KPR-u i JKK Basketpro, tym razem porażki 54-71 ze Spójnią Stargard Szczeciński doznali koszykarze Sudetów.

Początek spotkania stał pod znakiem lekkiej przewagi Sudetów. Nasza drużyna wygrała nawet pierwszą kwartę 18:14. Największa w tym zasługa grającego po raz pierwszy przed jeleniogórską publicznością Przemysława Hajnsza. W drugiej kwarcie dość długo nadal prowadzili gospodarze. Goście na pierwsze prowadzenie 31:30 wyszli w 19 minucie po rzucie za trzy punkty Jarosława Kalinowskiego. Do przerwy Spójnia wygrywała tylko 34:32 i jeleniogórscy kibice mogli mieć nadzieję że Sudety do końca będą walczyły z liderem tabeli o zwycięstwo.

Niestety po zmianie stron inicjatywa całkowicie przeszła w ręce gości. Spójnia poprawiła grę w obronie, wymuszając na jeleniogórzanach błędy i straty piłek. W naszej drużynie żaden z graczy nie był w stanie wziąć na siebie ciężaru gry. Brakowało też egzekutorów, nic nie wnosiły liczne zmiany dokonywane przez trenera Ireneusza Taraszkiewicza. Ekipa ze Stargardu szybko zbudowała sobie bezpieczną przewagę. Po 30 minutach było 54:44 dla gości. Gdy w 34 minucie po celnej „trójce” Adam Parzycha było już 63:48 dla Spójni stało się jasne że goście pozostaną niepokonani w tym sezonie I ligi. W końcówce Spójnia jeszcze powiększyła swoją przewagę i wygrała wysoko 71:54.

Sudety Jelenia Góra – Spójnia Stargard Szczeciński 54:71 (18:14, 14:20, 12:20, 10:17)
Sudety: Hajnsz 13, Niesobski 11, Wilusz 10, Bukowiecki 7, Wojciul 5, Budziński 2, Kijanowski 2, Minciel 2, Maryniewski 2, Kołtun, Kozak.

Grzegorz Kędziora
foto: Piotr Kuban