Coraz lepsze występy juniorów młodszych Karkonoszy

Z meczu na mecz coraz lepiej spisują się juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra. Zespół Piotra Grzyla tydzień temu pokonał na wyjeździe Motobi Kąty Wrocławskie 2-0, a w bieżącej kolejce poradził sobie przy Złotniczej z Polarem Wrocław.
Mecz dla gospodarzy rozpoczął się znakomicie, gdyż już w 10-ej minucie do siatki rywali trafił Oskar Klimek. Biało - niebiescy dominowali na boisku, grali ofensywnie i mieli kilka dogodnych sytuacji, m.in. Kuba Wójcicki nie trafił w wydawałoby się prostej sytuacji. W 25-ej minucie zawodnik ten zrehabilitował się pokonując strzałem głową bramkarza Polaru, a asystę przy tym trafieniu zaliczył Daniel Burzyński. Niestety dwubramkowej przewagi nie udało się dowieźć do przerwy, gdyż na uderzenie z niemal 40 metrów zdecydował się Kacper Moskalewicz i źle ustawiony Maciej Harasimowicz musiał wyciągać piłkę z sieci. Bramkarz Karkonoszy nie popisał się przy tej interwencji, ale wielokrotnie w tym meczu uratował swój zespół od utraty goli, zwłaszcza w drugie połowie, więc trener i koledzy nie mieli do niego pretensji o wpuszczonego gola.
Po meczu Piotr Grzyl nie krył zadowolenia z wyniku, jeszcze bardziej cieszy go poprawa gry jego podopiecznych. Jak mówi pierwsze 25 minut meczu z Polarem to najlepszy futbol w ich wykonaniu w tym sezonie.

KSK: Harasimowicz, Grzegolec, P. Góral (60' Lizak), B. Góral, Jankowski, Gałka, Burzyński, Wójcicki , Tusiński, Kmiecik, Klimek (75' Sala).

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban