Nysa ratuje punkt w doliczonym czasie gry

Remis jest wynikiem sprawiedliwym, choć obie strony miały okazje ku temu by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Oba zespoły w derbowym pojedynku walczyły niezwykle ambitnie. W pierwszej połowie nieco więcej z gry mieli goście, którzy objęli prowadzenie po precyzyjnym strzale Sawczuka z blisko 25m. Wcześniej swoją szansę miał Jabłoński, ale jego strzał z rzutu wolnego obronił Czekański. Po przerwie zgorzelczanie ruszyli do skomasowanych ataków. Przyniosło to efekt w doliczonym czasie gry kiedy w zamieszaniu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki wpakował Hadziładas. W ostatniej akcji meczu komplet punktów mógł zapewnić miejscowym Jabłoński, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Granicy.

NYSA ZGORZELEC - GRANICA BOGATYNIA 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Sawczuk (33), 1:1 Hadziładas (90+3).
Żółte kartki: Jabłoński, Rydol, Hadziładas.
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Łukasz Nalepa i Andrzej Socha (Jelenia Góra).
Widzów: 400.

NYSA: Barynów - S. Monik, G. Monik, M. Monik, Kościuk (76 Hadziładas), Jaworski, Ruszkiewicz (46 Mądrzejewski), Łuszczyk, Pirszel (80 Kowal), Jabłoński, Rydol.
GRANICA: Czekański - Augustyn, Piskorski, Sawczuk, Duduć, Omelański, Pastuszko, Szywała, Tkaczyk (81 Mokijewski), Suchanow, Pietkiewicz (78 Czeczot).

(GB)