Punkt zgorzeleckiej Nysy
Nysa była bliska wywalczenia kompletu punktów w meczu z faworyzowanym Piastem Żmigród. Goście zdołali jednak uratować punkt w doliczonym czasie gry.
Mecz w Zgorzelcu toczony był w szybkim tempie i mógł się podobać. Początek należał do gospodarzy, którzy częściej byli w posiadaniu piłki. Piast jakby czekał na to co zaproponuje przeciwnik. Okazji pod bramką Pilarskiego jednak brakowało. W miarę upływu czasu do głosu zaczęli dochodzić żmigrodzianie. Gracze Piasta nierzadko wymieniali miedzy sobą szybkie podania, wprowadzając w szeregach Nysy sporo nerwowości. Sporo pracy obrońcy gospodarzy mieli zwłaszcza z upilnowaniem Kłosa, który był bardzo aktywny na lewym skrzydle. Pierwszy okazję do zdobycia gola miał Łaba w 12. min, ale główkował obok słupka bramki Barynowa. Niewiele ponad kwadrans później w starciu z M. Monikiem w polu karnym upadł Jaskułowski, lecz gwizdek sędziego milczał. Jaskułowski szansę na zdobycie gola miał też w 36. min, lecz uderzył obok słupka. Nad poprzeczką kilka minut później uderzał natomiast Sawicki. Nysa odpowiedziała w 42. min akcją Machowskiego, który w starciu z rywalem upadł w polu karnym. Arbiter nie wskazał na wapno tylko graczowi miejscowych pokazał żółtą kartkę. Po przerwie Nysa zagrała odważniej. Zgorzelczanie starali się atakować przeciwnika daleko od własnego pola karnego co przynosiło skutek w postaci wielu odbiorów. Po dwóch z nich w dobrych okazjach znajdował się Machowski, lecz naciskany przez obrońcę nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie Pilarskiego. Ta sztuka udała się w 66. min Kościukowi. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Jaworski, po chwili w zamieszaniu piłka trafiła na 19m do Kościuka, który z okolic narożnika pola karnego trafił piłką pod poprzeczkę w boczną siatkę Piasta. W dalszej części meczu zgorzelczanie posiadali kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Tak było do chwili kiedy arbiter pokazał, że po upływie 90 min piłkarze pograją jeszcze przez dodatkowe 4 min. Wówczas w zamieszaniu zablokowany został Jaskułowski. Piast nie poddawał się i w 93. min gry wyrównał po strzale Zagórskiego zza pola karnego. – Mieliśmy komplet punktów w garści, a do sukcesu zabrakło nam kilka chwil – żałował Adam Łuszczyk. Grający prezes Nysy po chwili wtrącił jednak: – Piast był najlepszym zespołem, z którym dotychczas graliśmy. Remis jest wynikiem sprawiedliwym.
NYSA ZGORZELEC – PIAST ŻMIGRÓD 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Kościuk (66), 1:1 Zagórski (90+3). Żółta kartka: Machowski. Sędziowali: Robert Szymański jako główny oraz Sebastian Kwaśny i Jacek Czubak (Legnica). Widzów: 250.
NYSA: Barynów – Kaczan (54 G. Monik), S. Monik, M. Monik (86 Jenczyk), Kościuk, Jaworski, Ruszkiewicz (66 Rydol), Łuszczyk, Jabłoński, Machowski, Mądrzejewski (89 Baran).
PIAST: P. Pilarski – Brumirski, M. Wachowicz (60 Zagórski), Gajowy, K. Pilarski, Kłos (66 Pytlarz), Sawicki (70 Abramowicz), Kołodziej, Łaba, Kaźmierczak (78 T. Wachowicz), Jaskułowski.
(GB)
Fot. G. Bereziuk
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży