Kwisa remisuje w Leśnej

Mecz w Leśnej stał na dobrym poziomie i był emocjonujący do samego końca. Wynik został jednak ustalony już po kwadransie gry. Kwisę na prowadzenie wyprowadził w 5 min Chowański. 10 min później po kontrze wyrównał Bełzowski. W dalszej części meczu nie brakowało okazji podbramkowych. Bliżsi szczęścia byli gospodarze, ale bramki świeradowian ofiarnie bronił Król. Swoje szanse miała też Kwisa. Piłka dwa razy wpadła nawet do bramki Włókniarza po strzałach Mizioła i Fido, ale asystent sędziego sygnalizował pozycje spalone. Warto dodać, że przyjezdni od 65. min musieli grać w osłabieniu, gdyż za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Szwałko. - Cieszymy się z wywalczonego punktu, który w dużej mierze zawdzięczamy swojemu bramkarzowi - powiedział kierownik Kwisy Tomasz Miakienko. - Mecz był bardzo atrakcyjny dla kibiców. Przeważaliśmy zwłaszcza po przerwie, ale mimo wielu okazji nie udało nam się strzelić zwycięskiej bramki - żałował po spotkaniu piłkarz Włókniarza Kamil Bełzowski.

WŁÓKNIARZ LEŚNA - KWISA ŚWIERADÓW ZDRÓJ 1:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Chowański (5), 1:1 Bełzowski (15).
Czerwona kartka: Szwałko (Kwisa, 65 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Gilewski, Majewski oraz Cabała, Ostrejko, Sienkiewicz, Król, Szwałko.
Sędziował: Remigiusz Skowroński. Widzów: 150.

WŁÓKNIARZ: T. Kopka - J. Gilewski, Zagozda, K. Panek, Więckowski, A. Gilewski, Bełzowski, Hejda, Wądrzyk, Góraj (46 Majewski), B. Panek.
KWISA: Król - Chowański, Cabała, Fido (85 Mackiewicz), Chrostowski (40 Paluch), Szwałko, Radziuk (75 Ozga), Mizioł, Sienkiewicz, Michalak, Ostrejko

(GB)