Nysa wraca z Legnicy z pustymi rękami
Pierwsza połowa była wyrównana, ale okazji podbramkowych było jak na lekarstwo. Dokładniej i konsekwentniej grali jednak goście, którzy wyszli na prowadzenie w 32. min. Wówczas po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola głową z 8m strzelił niezawodny Jabłoński. W odpowiedzi uderzał W. Górski, ale nieskutecznie. Więcej działo się po przerwie. Wpływ na to miała zmiana w ustawieniu gospodarzy. W. Górski przesunął się do formacji defensywnej. W linii pomocy zastąpił go Andrzejewski. Zmiana wprowadziła w grze miejscowych sporo ożywienia. Efekt przyszedł już w 47. min kiedy dośrodkowanie Stryńskiego z lewej strony boiska na gola strzałem z 12m zamienił Wojtal. Ten sam piłkarz w kolejnej akcji trafił piłką w słupek. Goście zadowoleni z remisu cofnęli się do obrony. Ta taktyka okazała się nienajlepsza, bowiem w 82. min drugiego gola dla gospodarzy, ponownie po dośrodkowaniu Stryńskiego, zdobył Wojtal. W doliczonym czasie gry zgorzelczanie byli bliscy wyrównania. Legniczan po strzałach Jabłońskiego ratowała jednak poprzeczka i słupek. - W poprzednich meczach na swoim boisku nie zdobyliśmy ani bramki, ani punktu. Cieszymy się, że nareszcie udało się przełamać - powiedział po meczu dyrektor Konfeksu Piotr Potycz.
KONFEKS LEGNICA - NYSA ZGORZELEC 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Jabłoński (32), 1:1 Wojtal (47), 2:1 Wojtal (82).
Żółte kartki: Andrzejewski, Pazio oraz S. Monik, Jabłoński.
Sędziował: Przemysław Komarnicki (Wałbrzych).
Widzów: 200.
KONFEKS: Tamioła - Andrzejewski, Babeczko, Chmurowski (70 Horbal), W. Górski, Lefek (72 Wiśniewski), Nowakowski,, Pazio, Stryński (87 Czuchnicki), Wach, Wojtal.
NYSA: Barynów - S. Monik, M. Monik (85 Pirszel), Kościuk, G. Monik, Łuszczyk, Jaworski, Ruszkiewicz, Jenczyk (60 Janicki), Jabłoński, Mądrzejewski.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży