Wicemistrzynie gromią przy Złotniczej beniaminka z Polkowic
Srogiej lekcji udzieliły beniaminkowi PGNiG Superligi UKS Finepharm Polkowice wicemistrzynie Polski SPR Lublin. Spotkanie inaugurujące sezon 2011/12 w ekstraklasie zakończyło się pogromem grających w hali w Jeleniej Górze jako gospodynie polkowiczanek 27:48 (13:19)
Mecz z SPR był najprawdopodobniej ostatnim jaki w tym sezonie UKS Finepharm rozegra w Jeleniej Górze. Drużyna przenosi się do Polkowic i kolejne mecze w roli gospodarza będzie grała już w mieście w Zagłębiu Miedziowym. Osoby, które zdecydowały się obserwować ten mecz na trybunach jeleniogórskiej hali przy ul. Złotniczej bardzo przychylnie przywitali dwie zawodniczki SPR, które w przeszłości grały w klubach ze stolicy Karkonoszy Annę Baranowską i Agnieszkę Kocelę. Udane zagrania tej ostatniej były nagradzane przez widzów aplauzem. Poza tym na trybunach panowała raczej grobowa atmosfera. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gości 0:3. Potem jednak beniaminek aż do przerwy starał się dotrzymywać kroku wicemistrzyniom Polski. Ekipa z Lublina sprawiała wrażenie jakby chciała wygrać spotkanie w Jeleniej Górze trochę na stojąco, popełniając przy tym sporą liczbę prostych błędów. W bramce UKS dobrze sprawowała się młodsza z sióstr Baranowskich, Aleksandra. W 20 minucie po golu Marzeny Stochaj polkowiczanki przegrywały tylko 9:12, zaś w 28 minucie było tylko 16:12 dla SPR. Ostatecznie pierwsza polowa zakończyła się wygraną gości 19:13.
Po zmianie stron obraz spotkania uległ zdecydowanej zmianie, a ekipa z Lublina szybko pokazała beniaminkowi że żarty się skończyły. Wprawdzie dwie pierwsze bramki po przerwie rzuciły zawodniczki Finepharmu (Krystyna Konarzewska i Agata Pawliszak), jednak pomiędzy 32, a 38 minutą ekipa z Lublina rzuciła osiem goli, nie tracąc żadnego i wyszła na prowadzenie 27:17. Kolejne minuty przypominały istną „rzeź niewiniątek”. Polkowiczanki nie miały recepty na lublińską defensywę, seriami traciły piłki w ataku, a zawodniczki z Lublina z zimną krwią zdobywały z kontr kolejne gole. Co gorsze dla gospodyń w 42 minucie po trzeciej dwuminutowej karze parkiet musiała opuścić ich kołowa Iveta Matouškova. W 51 minucie, po golu A. Koceli SPR prowadził już 36:24 i wcale nie zamierzał zwalniać tempa. W końcówce zawodniczki z Polkowic sprawiały wrażenie jakby całkowicie straciły ochotę do gry i ostatecznie mecz zakończył się ich pogromem 27:48.
UKS Finepharm Polkowice – SPR Lublin 27:48 (13:19)
Finepharm: Aleksandra Baranowska, Demiańczuk , Kasprzak 5, Konarzewska 5, Pawliszak 4, Stochaj 4, Matouškova 4, Wasiucionek 2, Skoczyńska 2, Marta Dziatkiewicz 1, Ewa Dziatkiewicz, Magdalena Hofmańska, Słowik.
SPR: Anna Baranowska, Gawlik, Danielczuk 1, Wilczek 2, Repelewska 10, Majerek 8, Mihdaliova 7, Stasiak 6, , Rola 5, Kocela 5, Figiel 3, Wojdat 1
Grzegorz Kędziora
foto: Grzegorz Bereziuk
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży