Karkonosze górą przy Złotniczej!
10 punktów w 5 meczach to dorobek jeleniogórskich Karkonoszy, które zaliczają najlepszy start ligowy od powrotu na dolnośląskie boiska w 2007 roku. Nasi piłkarze zajmują trzecie miejsce w tabeli IV ligi, a duetowi Orkan Szczedrzykowice - Foto Higiena Gać ustępują tylko różnicą goli.
Mecz z GKS-em Kobierzyce nie był łatwym spotkaniem, a jeleniogórzanie na trzy punkty musieli solidnie się napracować. Pierwsza połowa rozgrywanego przy Złotniczej pojedynku zakończyła się jedno bramkowym prowadzeniem Karkonoszy, na które w 37-ej minucie wyprowadził nasz zespół Paweł Walczak. - Daleką piłkę na połowę rywali posłał Marek Wawrzyniak, tam strącił ją głową Zbyszek Murdza, a ja strzałem z ok. 20 metrów umieściłem ją pod poprzeczką bramki przeciwnika - tak relacjonuje kluczową akcję pierwszej połowy Paweł Walczak.
Niestety, pięć minut po przerwie było już 1-1. Po faulu Daniela Ziomka rzut wolny z boku pola karnego wykonał Struzik. Ni to strzał ni dośrodkowanie, piłka przeleciała przez całe pole karne i w długi róg bramki wpadła obok zdezorientowanego Michała Dubiela. Odpowiedź biało - niebieskich przyszła 10 minut później. Murdza wymienił klepkę z Robertem Piaszczykiem, ten ostatni uruchomił na skrzydle Walczaka, który po rajdzie przez niemal pół boiska odwdzięczył się idealnym podaniem do popularnego "Kazia", który z pięciu metrów posłał piłkę głową do siatki.
Jak się okazało nie był to koniec emocji tego dnia na jeleniogórskim stadionie. W 70-ej minucie wyjątkowo nieodpowiedzialnie zachował się Dubiel. Bramkarz Karkonoszy po jedynym ze starć uderzył piłką rywala i sędzia podyktował rzut karny dla gości, a golkipera KSK ukarał żółtą kartką. Decyzja dziwna, bo raczej w takiej sytuacji można było się spodziewać rzutu wolnego pośredniego, jednak stało się i kobierzyczanie za sprawą Mrowca doprowadzili do remisu 2-2. Na szczęście swój dzień miał strzelec pierwszego gola dla jeleniogórzan. W 85-ej minucie popularny "Walec" po raz drugi uderzył zza pola karnego i znów piłka wylądowała w sieci za plecami bramkarza GKS-u! - Nie będę ściemniał, dośrodkowywałem, a wyszedł z tego strzał i co ważniejsze zwycięski gol - szczerze przyznaje bohater spotkania. - Goście byli wymagającym przeciwnikiem, sporo działo się pod obiema bramkami, ale wydaje mi się, że zasłużyliśmy aby strzelić jednego gola więcej. Zarówno ja, jak i koledzy cieszymy się z tak udanego startu i czekamy na kolejne mecze na IV ligowych boiskach - dodaje Paweł Walczak.
KSK: Dubiel - Jurkowski, Bijan, Wawrzyniak, Gęca (58' Piaszczyk), Walczak, Krakówka, Gałuszka (85' Marek), Ziomek, Krupa, Murdza (78' Kowalski).
Piotr Kuban
foto: Artur Gniewek
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży