Nysa bez punktów w Wielkiej Lipie

Gospodarze od początku meczu sprawiali wrażenie jakby bardziej zależało im na zwycięstwie. - Kilku z naszych zawodników nie zagrało na miarę swoich możliwości - oceniał po meczu kierownik Nysy Stanisław Wojtczak. Mimo tego w 55. min był remis kiedy po akcji i zagraniu piłki wzdłuż bramki Sokoła do siatki strzelił Borowy. Była to odpowiedź na trafienie z pierwszej połowy Tomanika, który przejął piłkę po strzale Kudyby i skierował ją pod poprzeczkę. Ostatnie słowo należało do gospodarzy, którym wygraną w 62. min zapewnił Rajn, który po zagraniu Wielgusa przelobował bramkarza Nysy. Zgorzelczanie w Wielkiej Lipie nie tylko stracili punkty, ale także Machowskiego, który za faul w końcówce meczu został ukarany czerwoną kartką. Gracze trenera Zygmunta Peterka mogli wygrać wyżej, ale w najlepszej okazji Bełkowski przegrał pojedynek z Barynowem.

SOKÓŁ WIELKA LIPA - NYSA ZGORZELEC 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Tomanik (23), 1:1 Borowy (55), 2:1 Rajn (62).
Czerwona kartka: Machowski (Nysa, 88 - za faul).
Żółta kartka: Kowal.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Krzysztof Mazur i Piotr Kaczemba (Legnica).
Widzów: 150.

SOKÓŁ: Ramiączek - Pruchnicki, Tworek, Chmielewski (80 Kupiec), Tetela, Monasterski, Kudyba, Siembab (75 Szurek), Tomanik, Rajn (70 Bełkowski), Wielgus (83 Majewski).
NYSA: Barynów - M. Monik (75 Kirszel), S. Monik, Kościuk, Kaczan, Jabłoński (55 Walczyk), Jaworski, Kowal (46 G. Monik), Borowy, Machowski, Janicki (60 Mądrzejewski).

(GB)