Juniorom młodszym KSK zabrakło pięciu minut do remisu

Kolejne niezłe spotkanie było udziałem juniorów młodszych Karkonoszy Jelenia Góra. Zespół Piotra Grzyla po remisie w Świdnicy z miejscową Stalą 4-4, tym razem minimalnie uległ 0-1, drugiemu świdnickiemu zespołowi - Polonii Spracie.
Nasi piłkarze przez większość meczu toczyli wyrównany bój z czołowym zespołem ligi. W 65-ej minucie czerwoną kartkę w naszym zespole otrzymał Marcin Tusiński, który nie zdzierżył szydery juniorów starszych rywala i pokazał im środkowy palec. Zachowanie naganne, warto jednak zwrócić uwagę, iż praktycznie całe spotkania świdniczanie obrażali jeleniogórzan. Jak mówi trener Grzyl, prosił wielokrotnie trenera rywali by uspokoił grupę, jednak ten nie wykazywał zainteresowania ich zachowaniem. Szkoleniowiec Polonii zareagował dopiero na uwagę, iż połowa jego zawodnikach popija na trybunach piwo...
Grając w osłabieniu biało - niebiescy próbowali obronić bezbramkowy remis, ale pięć minut przed końcem goście dopięli swego i Bartosz Towarnicki strzałem z dystansu pokonał Marcela Lizaka. Na boisku nie było już wtedy stopera KSK Sebastiana Grzegolca, który na skutek kontuzji musiał opuścić boisko. - Szkoda, że nie udało nam się utrzymać wyniku, jednak mimo porażki jestem zadowolony ze swoich chłopaków. Jeśli w kolejnych meczach będą grać z takim zaangażowaniem i determinacją jestem spokojny o miejsce w środku tabeli - deklaruje Piotr Grzyl.

KSK: Marcel Lizak - Sebastian Grzegolec (70' Arkadiusz Bielan ), Paweł Góral, Paweł Chlebny, Damian Biros (65' Radosław Paradowski ), Bartosz Góral, Tomasz Jankowski, Jakub Gałka, Jakub Wójcicki, Marcin Tusiński, Kamil Kmiecik. Rezerwowi: Łukasz Przybyła i Wojciech Paradowski.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban