Czwarta porażka z rzędu GKS-u

Raciborowiczanie są w wyraźnym dołku. Zespół wystartował fatalnie i przegrał wszystkie dotychczasowe spotkania. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że raciborowiczanie mieli bardzo trudny terminarz. Tym razem zespół trenera Arkadiusza Palucha nie dał rady Olimpii z Kamiennej Góry. Mecz ustawił gol zdobyty już w 3. min przez Horyka z najbliższej odległości. Wynik po faulu debiutującego w bramce GKS Dumańskiego na Dobrzańskim w polu karnym z 11m podwyższył w 48. min Wojtarowicz. - Strata drugiej bramki wyraźnie podcięła drużynie skrzydła - powiedział po meczu kierownik klubu z Raciborowic Mirosław Różycki. Gospodarze w doliczonym czasie zdołali strzelić honorowego gola za sprawą Jurczaka.

RACIBOROWICE - KAMIENNA GÓRA 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Horyk (3), 0:2 Wojtarowicz (48-karny), 1:2 Jurczak (90+2).
Sędziował: Rafał Bancewicz.
Widzów: 100.

RACIBOROWICE: Dumański - Ćwiak, Karpowicz, Poczta, Bogacki (50 Pold), Doliński (65 Jażdżyk), Michalski (75 Warchoł), Halczuk, Broszko, Wróblewski, Jurczak.
KAMIENNA GÓRA: Cisowski - Smoczyk, Wojtarowicz, Hadała, Lipiński, Mittelstadt, T, Sobota, Horyk, Dobrzański (80 Rola), Fraś (70 A. Duda), Kałoń (46 R. Duda).

(GB)