Druga porażka bogatyńskiej Granicy

W obozie wrocławian po nieudanym początku sezonu atmosfera zaczęła robić się nieciekawa. Najlepszym lekarstwem na jej poprawę było zwycięstwo, które Ślęza chciała bezwzględnie wywalczyć w Bogatyni. Początek meczu w wykonaniu gości był dla nich obiecujący, bowiem w 13. min objęli oni prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w wykonaniu Synowca aktywny Rajter uderzył w poprzeczkę. Do piłki dopadł jednak Brusiło i po chwili wpakował ją do siatki. Radość gości była krótka, gdyż po błędzie Gąsiorowskiego 5 min później Pastuszko nastawionej na kontry Granicy dał remis. Strata gola podziałała na gości mobilizująco. Ślęza, która cały czas miała optyczną przewagę ponownie wyszła na prowadzenie w 27. min po strzale Janasa. Zdobywca drugiego gola w 38. min zaliczył asystę przy golu Rejmera, po którym goście prowadzili już 3:1. Po przerwie zespół trenera Andrzeja Ignasiaka pilnował wyniku, ale w końcówce meczu popełnił błąd. W 88. min ładnym strzałem popisał się Mokijewski i zrobiło się 2:3. Ten sam piłkarz miał szansę doprowadzić do remisu, ale w doliczonym czasie gry nieznacznie się pomylił.

GRANICA BOGATYNIA - ŚLĘZA WROCŁAW 2:3 (1:3)

Bramki: 0:1 Brusiło (13), 1:1 Pastuszko (18), 1:2 Janas (27), 1:3 Rajter (38), 2:3 Mokijewski (88).
Żółte kartki: Duduć, Piskorski, Krzesiński, Marszałek oraz Brusiło, Synowiec, Wiaderkiewicz.
Sędziowali: Robert Szymański jako główny oraz Jacek Czubak i Sebastian Kwaśny (Legnica).
Widzów: 400.

GRANICA: Gawlik - Augustyn, Duduć, Omelański, Szywała, Chrzanowski (67 Mokijewski), Piskorski, Czeczot, Krzesiński, Tkaczyk (30 Marszałek), Pastuszko.
ŚLĘZA: Gąsiorowski - Wróblewski, Kątny, Rejmer, Łątka, Brusiło (79 Faściszewski), Szymiczek, Synowiec (82 Żarski), Wiaderkiewicz (69 Pałys), Janas, Rajter (86 Kosztowniak).

(GB)