Juniorzy Karkonoszy ograli Lotnika DRX
Sporą niespodziankę sprawili dzisiaj juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra eliminując z rozgrywek Pucharu Polski Lotnika DRX Jeżów Sudecki. Zespół prowadzony przez Tomasza Walczaka zasłużenie wygrał 2-1 i będzie mógł kontynuować swoją przygodę w rozgrywkach tysiąca drużyn.
Mecz na stadionie przy Złotniczej nie był nadzwyczajnym widowiskiem, a o jego pierwszej połowie można nawet powiedzieć, iż była słaba. Gospodarze rozpoczęli zawody z respektem dla rywala, a ich głównym celem było pilnowanie własnej bramki. Jak się okazało robili to wystarczająco skutecznie, by zneutralizować zagrożenie ze strony Lotnika do minimum, choć jego gracze przez większą część pierwszej połowy dominowali. Było to jednak tzw. przewaga optyczna, na sytuacje pod bramką Macieja Krzewiniaka nie przekładało się to zupełnie.
Wśród obserwujących spotkanie kibiców panowała zgodna opinia, że młodzież Karkonoszy jest w stanie sprawić niespodziankę, tylko musi odważniej zaatakować bramkę strzeżoną przez Artura Hałkę. Zauważył to również trener Tomasz Walczak motywując w przerwie swoich podopiecznych do poczynań ofensywnych. Efekt przyszedł już w 50-ej minucie, gdy w zamieszaniu podbramkowym Marcin Bednarczyk dobił uderzenie Bartosza Hermana i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 1-0.
Zimny prysznic nie przyniósł spodziewanych efektów w zespole Lotnika, którego gracza apatycznie snuli się po boisku i mieli pomysł na rozgrywanie akcji do linii pola karnego, a często ich ataki były przerywane 30 metrów przed bramką Krzewiniaka. Gdy wydawało się, że toczone w monotonnym tempie spotkanie zakończy się skromną wygraną biało - niebieskich, na strzał z 25 metrów zdecydował się Filip Pieńkowski. Decyzja opłaciła się, gdyż piłka ugrzęzła w okienku bramki Karkonoszy i zupełnie niespodziewanie jeżowianie doprowadzili do remisu.
Jak się okazało strata goli nie podłamała młodych jeleniogórzan. W 90-ej minucie Karkonosze przeprowadziły szybką zespołową kontrę, którą uderzeniem z 10 metrów wykończył Marcin Bednarczyk, najlepszy zawodnik meczu. Po chwili dobrze prowadzący zawody sędzia Mariusz Czechowski po raz ostatni skorzystał z gwizdka i juniorzy KSK mogli świętować swój skromny sukces, jakim jest awans do II rundy Pucharu Polski OZPN Jelenia Góra.
Bardzo ładnie po meczu zachował się trener Lotnika Kazimierz Hamowski, który docenił występ młodych zawodników i przyznał, że byli w niedzielę drużyną lepszą. Podobnego zdania był prezes jeżowskiego klubu Tadeusz Chwałek. Obaj natomiast byli bardzo zmartwieni kontuzją Michała Macura, młodzieżowiec Lotnika tuż po przerwie doznał bolesnej kontuzji po starciu z Krystianem Maryszczakiem przy linii bocznej boiska i ze stadionu został zabrany karetką wprost do szpitala.
KSK: Krzewiniak - Maryszczak, Kierlik, Szeliga, Gozdek, Szaraniec (Szlachetka), Herman, Chwedorowicz (Krystecki), Bednarczyk, Gajewski, Szczepaniak (Michalak).
LOTNIK: Hałka - Palimąka, Kraiński, Zwierzynski, Pieńkowski, Suchanecki, K. Hamowski, Macur (Maćkowski), Kościński, Kocot, P. Hamowski.
Piotr Kuban
Foto: Artur Gniewek
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży