W Gryfowie Śląskim zagrali ku pamięci Noela Wolnego

W Gryfowie Śl. odbyły się obchody 65. lecia powstania miejscowego Gryfa. Punktem głównym imprezy było odsłonięcie tablicy poświęconej Noelowi Wolnemu, przyjacielowi klubu. - To był nasz przyjaciel i sponsor klubu, który zmarł w tym roku po ciężkiej chorobie. Zawsze pamiętał o piłkarzach z Gryfowa, wysyłał z USA stroje piłkarskie i sponsorował klub. Był naszą prawdziwą podporą - powiedział trener Gryfa Daniel Koko.
Noel Wolny w 1963 roku wraz z żoną i dzieckiem wyjechał do USA. Tam założył szkółkę piłkarską Cracovia Soccer Club, która w ubiegłym roku obchodziła 30. rocznicę powstania. Mimo wyjazdu za granicę Noel Wolny nigdy nie zapomniał o swojej małej ojczyźnie. Sam zgłosił się do zarządu klubu z propozycją pomocy. Od 1990 roku był fundatorem pucharu dla najlepszego zawodnika sezonu oraz corocznie przesyłał komplet strojów piłkarskich dla poszczególnych drużyn. Za swoją działalność został uhonorowany w 2002 roku "Złotą Rybką" - odznaką dla zasłużonych dla miasta i gminy. Po raz ostatni wraz z małżonką odwiedził Gryfów w kwietniu 2009 roku.
Po odsłonięciu pamiątkowej tablicy przez siostrę Noela Lilę Białecką i prezesa Gryfa Jacka Lewandowskiego toczył się turniej Noel Cup z udziałem niezrzeszonych drużyn, m.in. oldboi z Gryfowa Śl., Olszyny i Mirska. Ci ostatni w finale przegrali, sensacyjnie, z Młodzikami Gryfa 0:2. Obie bramki zdobył najlepszy zawodnik imprezy Mateusz Białecki. W meczu o trzecie miejsce firma SPEC pokonała KP Straży Pożarnej. - Mimo że drużyny niezbyt często spotykają się na boisku poziom turnieju stał na bardzo dobrym poziomie - podsumował trener Gryfa Daniel Koko.

(GB)