Pierwszy raz Nysy
Pierwszej porażki w rundzie wiosennej doznali piłkarze Nysy Zgorzelec. Lider klasy okręgowej przegrał z drugą w tabeli Granicą Bogatynia 0:1.
Zgorzelczanie w przypadku remisu świętowaliby wygranie rozgrywek. Bez Jabłońskiego i Jaworskiego ta sztuka im się nie udała i szampany muszą poczekać w lodówce przynajmniej do następnej kolejki. Granica nie zamierza bowiem odpuszczać i po bramce Duducia zdobytej w 3. min z rzutu wolnego wywiozła z boiska Nysy komplet punktów. – Cel uświęca środki. Nysa w polu była lepsza, przeważała, ale to my strzeliliśmy bramkę i mogliśmy cieszyć się z wygranej – powiedział po meczu zawodnik Granicy Michał Bregin. Gospodarze mieli swoje okazje do wyrównania, lecz nie zdołali zmieścić futbolówki w siatce. Dzięki wygranej bogatynianie umocnili się na drugim miejscu w tabeli. – Mecz był wyrównany. Dobre momenty miała Nysa, a później Granica. Z całego meczu remis byłby wynikiem najsprawiedliwszym. Wygrał jednak zespół, który potrafił przetrzymać i pograć piłką – powiedział kierownik klubu ze Zgorzelca Ryszard Szyngier.
NYSA – GRANICA 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Duduć (3). Żółte kartki: Kaczan, M. Monik oraz Duduć, Omelański. Sędziował: Sławomir Michałczak. Widzów: 250.
NYSA: Barynów – Kaczan, M. Monik, Kościuk, S. Monik, Walczyk (77 Janicki), Łuszczyk, Borowy, Baran, Mądrzejewski, Rydol (42 Jenczyk).
GRANICA: Gawlik – Suchocki, Mikulski, Duduć, Omelański, Piskorski, Czeczot (78 Bregin), Chrzanowski (46 Pastuszko), Szywała, Pazyra, Marszałek (80 Pietkiewicz).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży