Łużyce Bazalt górą w meczu walki

Faworytem byli gospodarze, do składu których powrócili Mazur i Bojdziński. Pierwszy ostatnio pauzował za nadmiar żółtych kartek, a drugi przebywał za granicą. Obaj przyczynili się do wygrania przez lubanian 13. meczu w sezonie. Już w 3. min Kopczyński musiał wyciągać piłkę z siatki po strzale Bojdzińskiego. Asystę przy trafieniu zaliczył Kusiak. W 18. min GKS tym razem stracił swojego trenera Arkadiusza Palucha. Pomiędzy nim a pomocnikiem Łużyc-Bazaltu Kusiakiem doszło do wymiany poglądów. Trener raciborowiczan nie odpuszczał przez co arbiter Andrzej Gil nakazał mu opuścić ławkę rezerwowych. Wynik podwyższył Andrychów po dośrodkowaniu Mazura z prawej strony boiska. Gościom nadzieje na korzystny wynik przywrócił Halczuk. Trzeciego gola zdobył Kusiak, ale goście nie odpuszczali. Po zagraniu piłki ręką przez Czuchrytę sędzia bez wahania wskazał na 11m, a sprawiedliwość wymierzył Halczuk. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Konkretniej do Mazura, który ustalił wynik na 4:2.

ŁUŻYCE-BAZALT - RACIBOROWICE 4:2 (2:1)

Bramki: Bojdziński, Andruchów, Kusiak, Mazur oraz Halczuk 2 (w tym jedna z karnego).
Żółte kartki: Czuchryta oraz Ćwiak, Biały.
Sędziował: Andrzej Gil.
Widzów: 150.

ŁUŻYCE-BAZALT: Kukiełka - Czuchryta, Malinowski, Andrychów, Lużyński, Mazur (86 Żyłkowski), Majka (63 Szymański), Jakimowicz, Modzelewski, Bojdziński (76 Fereniec), Kusiak.
RACIBOROWICE: Kopczyński - Poczta, Woźny, Ćwiak, Różycki (65 Olechowski), Biały, Bączkiewicz, Halczuk, Wołowicki (86 Woch), Jurczak (65 Bylina), Dudzic.

(GB)