Piast urwał punkty faworytowi

- Żadna ze stron nie miała klarownych okazji by zainkasować komplet punktów. Remis jest zatem wynikiem sprawiedliwym - powiedział trener Piasta Rafał Wichowski. Szkoleniowca zawidowian cieszy zwłaszcza fakt, że jego zespół od trzech spotkań nie stracił gola. - Na boisku dominowała walka. Dużo było wrzutek, ale niewiele z nich wynikało. Mieliśmy przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Rywale z kolei nastawili się na grę z kontry. Wynik nas nie zadowala - relacjonował trener Strzelinianki Piotr Bolkowski. W drugiej połowie goście mieli pretensje, że będący dobrze ustawiony asystent liniowy nie zauważył faulu gracza Piasta na Szydziaku. W okolicach pola karnego. W innej sytuacji Gilewski obronił strzał Urbana. Także gospodarze blisko kwadrans przed końcem byli bliscy strzelenia gola. Z rzutu wolnego dośrodkował Misiurek, a Grabowski uderzył głową pod poprzeczkę. Piłkę na rzut rożny efektownie zdołał wybić jednak Bołdyn.

PIAST ZAWIDÓW - STRZELNIANKA STRZELIN 0:0

Żółta kartka: T. Michalkiewicz.
Sędziował: Marcin Frączek.
Widzów: 150.

PIAST: Gilewski - T. Michalkiewicz, Woźny, Kazimierski, Maciorowski, Wichowski (75 D. Bobko), Winiarski (85 Ryż), Misiurek, Gorzka, Grabowski, M. Michalkiewicz.
STRZELINIANKA: Bołdyn - Bandura, Rogan, Skorupski, Szydziak, Brusiło, Sukiennik, Józefowicz, Wróblewski (62 Gierczak), Burtan (66 Sadliński), Urban.

(GB)