Kolejne trzy punkty dla Karkonoszy

Zasłużenie po trzy punkty w meczu z Konfeksem Legnica sięgnęli dzisiaj piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Biało - niebiescy wygrali 2-0 dzięki dwóm bramkom Marcina Krupy, który po kiepskim początku rundy wraca do swojej normalnej, wysokiej dyspozycji.
Już w 7-ej minucie Krupę prostopadłym podaniem obsłużył Daniel Kotarba i napastnik Karkonoszy ze stoickim spokojem, strzałem w długi róg pokonał Mariusza Wójcika. Po kwadransie mogło być 2-0, gdyż strzał z ostrego kąta Jarosława Wichowskiego trafił w poprzeczkę. W 22-ej minucie po raz pierwszy swoje możliwości w grze ofensywnej zasygnalizowali goście, na szczęście obrońcy Karkonoszy w porę zażegnali niebezpieczeństwo po jednym ze stałych fragmentów gry. Pięć minut przed przerwą wynik mógł podwyższyć Krupa, ale jego strzał z linii pola karnego bez problemu wyłapał Wójcik. Ostatni słowo w pierwszej połowie należało do legniczan, jednak strzał Bartłomieja Ławkiela minimalnie poszybował nad poprzeczką bramki jeleniogórzan.
Druga połowa to festiwal niewykorzystanych sytuacji dla zespołu trenera Artura Milewskiego. Rozpoczął Wojciech Bijan, którego strzał głową minął słupek. Kolejne znakomite okazje marnowali Mateusz Durlak i Krupa. Trzeba przyznać, iż duet ten sprawił wiele kłopotów legnickiej defensywie i przyjemnie zaskakiwała łatwość z jaką nasi napastnicy tworzyli sobie okazje do zdobycia gola. Słowa uznania należą się też bramkarzowi Konfeksu, gdyż to dzięki niemu przez większość meczu gości byli w grze i mogli pokusić się o wywiezienie punktu. Na szczęście dla gospodarzy swoje niemałe umiejętności po raz kolejny potwierdził Daniel Główka, który 82-ej minucie w znakomitym stylu zbił nad poprzeczkę uderzenie Marcina Kaczmarka. Niepokoje kibiców przy Złotniczej zostały definitywnie rozwiane w doliczonym czasie gry, gdy drugą bramkę dla Karkonoszy zdobył Krupa dobijając uderzenie z linii pola karnego Mariusza Malarowskiego.
- Denerwowałem się trochę, bo grając z przewagą tylko jednego gola zawsze trzeba się liczyć z nieprzyjemną niespodzianką ze strony rywala, na szczęście drugi gol rozwiał wątpliwości kto był dzisiaj lepszy. Cieszę się z wygranej tym bardziej, iż uważam, że Konfeks to dobry zespół i nieprzypadkowo jest w górnej części tabeli. Z pewnością brakowało im dzisiaj lidera, jakim jest niewątpliwie Wojciech Górski - podsumował zawody trener Artur Milewski.

KARKONOSZE JG - KONFEKS LEGNICA 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Krupa 7', 2-0 Krupa 90' + 1'.
Żółte kartki: Krupa, Główka.
Sędziowali: Przemysław Komarnicki jako główny oraz Sebastian Szukalski i Radosław Bielak.
Widzów: 300.

KARKONOSZE: Główka - Bijan, Polak, Rodziewicz, Malarowski, Adamczyk, Kotarba (70' Gałuszka), Wichowski (50' Han), Wawrzyniak, Krupa, Duralak (85' Rudnicki).
KONFEKS: Wójcik - Andrzejewski, Babeczko, Czuchnicki (68' Wach), Kaczmarek, Kociszewski, Ławkiel, Pazio, Serenda, Wilczyński, F. Górski (85' Lefek).

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban