Woskar przegrywa na wiosnę piąty mecz z rzędu

Sytuacja Woskara staje się nie do pozazdroszczenia. Zespół trenera Marcina Ramskiego przegrał wiosną piąty mecz, mimo że wszystkie rozegrał na swoim boisku. Mecz w Wojcieszycach rozpoczął się z 50. min opóźnieniem, ponieważ na mecz nie dojechali sędziowie. Przyjezdni już od pierwszych minut zepchnęli gospodarzy do defensywy i na efekty bramkowe nie trzeba było długo czekać. W 4. min Sobczyk obsłużył Frasia, a pomocnik Olimpii położył bramkarza i strzelił do pustej bramki. 8 min później Szot huknął z ostrego kąta, piłka odbiła się od poprzeczki i pleców Stefanowicza i wpadła do siatki. Gospodarze pierwszy strzał na bramkę przyjezdnych oddali dopiero w 26. min za sprawą Micka. W 37. min Fraś przeszedł 3 obrońców gospodarzy, wyłożył piłkę Hadale, który dopełnił formalności i było 0:3. Pod koniec pierwszej odsłony Górgul zamknął zespołową akcję Woskara i zrobiło się 1:3. 3 min później gospodarze mogli przeerywać tylko 2:3, ale Myjak zepsuł wyśmienitą okazję swojej drużyny. Pierwszy kwadrans drugiej połowy należał do gospodarzy, ale nie mogli oni sforsować obrony gości. Woskar w 78. min nadział się na kontrę i Stefanowicz musiał wyciągnąć piłkę z siatki po uderzeniu Gryki z 14m. Przyjezdni poszli za ciosem, a kibice w 82. min oglądali najładniejszą bramkę spotkania. Jej strzelcem z 20m w same okienko był Fraś.

WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA - OLIMPIA KAMIENNA GÓRA 1:5 (1:3)

Bramki: 0:1 Fraś (4), 0:2 Szot (12), 0:3 Hadała (37), 1:3 Górgul (43), 1:4 Gryka (78), 1:5 Fraś (82).
Sędziował: Łukasz Nalepa.
Widzów: 100.

WOSKAR: Stefanowicz - Turczyk, Hutnik, Szalej, Myjak, Misiura, Siatrak, Górgul (65 Małek), Micek (60 Kandyba), Kowalski (76 Maczek), Khadzhamkulov (60 Jurczyk).
KAMIENNA GÓRA: D. Powiertowski - Wojciechowski, Wilk, Hadała (85 Kwiecień), T. Sobota, Fraś, Szot (82 Duda), P. Powiertowski (46 Gryka), Mittelstadt, Kałoń (88 Miechurski), Sobczyk.

(GB)