Coraz gorsza sytuacja Piasta Zawidów
Orkan wiosną spisuje się wyśmienicie. Szczedrzykowiczanie, którzy byli wymieniani w gronie drużyn, które zaciekle będą się biły o utrzymanie, po wygranej w Zawidowie uciekł do środka tabeli. - Gramy podobną piłkę jak na jesień. W pierwszej części sezonu traciliśmy bramki po własnych błędach. Dzięki wzmocnieniom zaczęło się do nas uśmiechać szczęście. Stwarzamy sobie kilka sytuacji i je wykorzystujemy. Z tylu nie popełniamy błędów, dzięki czemu rywale nie stwarzają okazji do zdobywania bramek. Jesienią było odwrotnie - powiedział trener Orkana Robert Malawski. Orkan do Zawidowa przyjechał mocno osłabiony. W szeregach gości zabrakło Majki, Palczewskiego oraz Tworka. Od początku mecz był wyrównany, ale to przyjezdni cieszyli się ze zdobycia gola. W 14. min Zieliński niezbyt silnym strzałem zmusił Gilewskiego do kapitulacji. Piast rzucił się do odrabiania strat i miał szansę uratować choćby punkt. Jeszcze przed przerwą Tkaczyk uderzył z rzutu wolnego, a piłkę zmierzającą w okienko odbił Sinanis. Później Grabowski nieczysto trafił w piłkę po dośrodkowaniu Machowskiego. W kolejnej sytuacji bramkarz gości był górą po strzale Machowskiego. - Po przerwie zagraliśmy ofensywnie. Nie mieliśmy nic do stracenia, ale nie udało nam się chociaż raz zaskoczyć obrony Orkana - powiedział po meczu niepocieszony trener Piasta Rafał Wichowski.
PIAST ZAWIDÓW - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Zieliński (14).
Sędziował: Mateusz Pancerz.
Widzów: 150.
PIAST: Gilewski - Wichowski (65 T. Michalkiewicz), Kazimierski, Maciorowski (82 Winiarski), P. Woźny, A. Gorzka, Tkaczyk, Misiurek (75 Bobko), Machowski, M. Michalkikewicz, Grabowski.
ORKAN: Sinanis - Zarański, Juszkaluk, Dudkiewicz, Malawski, Muzeja, Popecki (81 Lazarek), Zieliński, Szymańczyk (83 Dubowski), Rudyk.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży