Nysa nie dała szans Łużycom
Mecz na szczycie klasy okręgowej rozczarował za sprawą postawy zespołu z Lubania. O ile drużyna trenera Waldemara Wolreitera w poprzednich meczach grał dobrze, to w Zgorzelcu przegrał zasłużenie i praktycznie stracił szanse na walkę o miejsce w tabeli. – Niczego nie można przesądzać. Do końca sezonu pozostało jeszcze dużo kolejek i wszystko może się zdarzyć – studził nastroje w zespole Nysy napastnik Grzegorz Rydol. Mecz lepiej mogli rozpocząć goście. Już w 4. min w dobrej sytuacji znalazł się Majka, ale jego strzał obronił Barynów. Później z dystansu uderzał Kusiak, ale niecelnie. Cały czas optyczną przewagę mieli jednak gospodarze. Zgorzelczanie najwięcej zamieszania stwarzali po rzutach rożnych wykonywanych przez Kaczana i Kościuka. Goście, którzy grali pod wiatr z uporem maniaka starali się rozgrywać akcje z pominięciem drugiej linii i kierowali długie piłki w kierunku napastników. Ta taktyka nie mogła przynieść powodzenia, bo futbolówka zatrzymywała się w połowie drogi. Nieporadność lubanian Nysa wykorzystała jeszcze w pierwszej połowie. W 41. min po dośrodkowaniu Kaczana 19. gola w sezonie zdobył Rydol. Kilka chwil później po wrzutce Kościuka z rzutu rożnego Jańczyk wypiąstkował piłkę wprost na głowę S. Monika i było 2:0. Po przerwie z rzutu wolnego uderzał Mazur, bez powodzenia. Z kolei w 73. min z blisko 25m huknął Jabłoński i było po meczu. Gości stać było jedynie na zdobycie honorowego gola kiedy w 86. min Barynowa pokonał Mazur. Dwie minuty później do siatki Nysy trafił jeszcze Złocik, ale sędzia liniowy Paweł Kozina zasygnalizował pozycję spaloną i gol nie został uznany. – Cieszymy się z wygranej, ale do wygrania rozgrywek jeszcze daleka droga – powiedział napastnik zespołu ze Zgorzelca Grzegorz Rydol. – Nie wiem co się stało. Wyglądało jakbyśmy przegrali ten mecz w szatni jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego – stwierdził jeden z piłkarzy gości.
NYSA – ŁUŻYCE-BAZALT 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Rydol (41), 2:0 S. Monik (43), 3:0 Jabłoński (73), 3:1 Mazur (86). Żółte kartki: Łuszczyk oraz Andruchów, Fereniec. Sędziował: Sławomir Kostka. Widzów: 300.
NYSA: Barynów – M. Monik, Kaczan, S. Monik, Kościuk (89 Baran), Jabłoński (85 Jenczyk), Jaworski, Borowy, Łuszczyk, Mądrzejewski (60 Janicki), Rydol.
ŁUŻYCE-BAZALT: Jańczyk – Andruchów, Czuchryta, Malinowski, Lużyński, Jakimowicz, Mazur, Żyłkowski (62 Fereniec), Kusiak, Bojdziński (77 Kufel), Majka.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży