KPR praktycznie utrzymany!

Dzięki wygranej z AZS-em Wrocław 30-25, piłkarki ręczne KPR-u Jelenia Góra praktycznie zapewniły sobie utrzymanie w Superlidze. Jedyne co im pozostało to dopełnić formalności, jaką będzie wygranie na własnym parkiecie z najsłabszym zespołem ligi Samborem Tczew, który w tym sezonie z gry nie zdobył nawet punktu.

Spotkanie KPR z AZS AWF podobnie jak wszystkie poprzednie pojedynki tych drużyn w tym sezonie było bardzo zacięte i emocjonujące. Aby wyprzedzić wrocławianki w tabeli i niemal na pewno zapewnić sobie ligowe utrzymanie bez konieczności rozgrywania baraży jeleniogórzanki musiały wygrać ten mecz co najmniej czterema golami. Cel ten nasza drużyna osiągnęła dzięki znakomitej grze w końcówce. Wcześniej inicjatywa cały czas inicjatywa należała do naszej drużyny jednak w pierwszej połowie wymarzoną różnicą czterech goli gospodynie wygrywały tylko raz 13:9 w 27 minucie. Za moment goście rzucili trzy gole z rzędu i w 29 przewaga KPR zmalała do zaledwie jednego gola 13:12. Wynik do przerwy na 14:12 ustaliła Marta Dąbrowska. Po zianie stron jeleniogórzanki nadal prowadziły jednak bardzo długo nie mogły wywalczyć odpowiedniej przewagi. W 51 min KPR wygrywał tylko 25:24 jednak końcówka w wykonaniu naszej drużyny była zabójcza. Wrocławianki w decydującym fragmencie spotkania zupełnie się pogubiły i ten fragment gry przegrały 1:5 rzucając jedynego gola z rzutu karnego. Gole dające naszemu zespołowi niemal gwarancję utrzymania rzuciły Joanna Załoga – dwie, Marta Dąbrowska – dwie i Małgorzata Buklarewicz. Po ostatniej syrenie nasza drużyna odtańczyła taniec radości i długo cieszyła się z wygranej.

KPR Jelenia Góra – AZS AWF Wrocław 30:25 (14:12)
KPR: Szalek, Kozłowska, Dąbrowska 10, Załoga 7, Kocela 4, Buklarewicz 4, Fursewicz 2, Konsur 2, Odrowska 1, Kubicka.

Grzegorz Kędziora
foto: Artur Gniewek