Kolejna wygrana zgorzeleckiej Nysy

Nysa umiejętnie odpiera ataki Łużyc-Bazaltu, tym razem wygrywając w Raciborowicach. Zgorzelczanie, choć przez większą część meczu z GKS prezentowali się poprawnie, na sukces musieli się solidnie napracować. Walczący o utrzymanie GKS postawił bowiem twarde warunki. W 19. min gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, ale pojedynek jeden na jeden z Barynowem przegrał Jurczak, który trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Zdaniem gospodarzy w tej akcji zawodnik GKS był faulowany przez obrońcę Nysy, ale gwizdek sędziego milczał. Zgorzelczanie stwarzali zagrożenie głównie po stałych fragmentach gry, głównie z rzutów rożnych. W 45. min pojedynek powietrzny przegrał Woźny, piłka trafiła pod nogi zawodnika Nysy, który wyłożył ją obchodzącemu w dniu meczu urodziny Mądrzejewskiemu i ten strzałem z 5m zdobył gola do szatni. Miejscowi starali się wrócić do gry, ale nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze funkcjonującą obronę gości. Nysa z kolei wyprowadzała coraz groźniejsze ataki. W 54. min bardzo blisko zdobycia gola był Jabłoński, po strzale którego piłka dwa razy trafiła w poprzeczkę. Chwilę później Jenczyk przegrał pojedynek z Kopczyńskim. Wynik meczu ustalił narzekający na lekki uraz kostki Rydol, który na boisku pojawił się dopiero w 80. min. Dla snajpera Nysy był to 17. gol w sezonie.

GKS RACIBOROWICE - NYSA ZGORZELEC 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Mądrzejewski (45), 0:2 Rydol (86).
Żółte kartki: Borowy, S. Monik, Mądrzejewski.
Sędziował: Jacek Ciepiela.
Widzów: 100.

RACIBOROWICE: Kopczyński - Różycki (71 Woch), K. Ćwiak, Poczta, Woźny, Michalski (86 Palczak), Halczuk, Bączkiewicz, Biały (59 Olechowski), Bylina, Jurczak.
NYSA: Barynów - Kaczan, Kościuk, S. Monik, Jabłoński, M. Monik, Borowy (85 Rudzki), Jaworski, Łuszczyk, Jenczyk (55 Janicki), Mądrzejewski (80 Rydol).

(GB)