Szczęśliwa wygrana cieplickiego Chojnika

W bardzo szczęśliwych okolicznościach Chojnik Jelenia Góra pokonał Pogoń Wleń 3-1, na inaugurację rozgrywek pierwszej grupy A-klasy. Wydarzeniem spotkania był powrót do zespołu Dariusza Michałka, który w podwójnej roli piłkarza i trenera znów będzie reprezentował barwy cieplickiego klubu.
Przypomnijmy, że w rundzie jesiennej Chojnik rozgromił beniaminka na jego boisku 8-1. Na powtórkę nie liczyli nawet najwięksi optymiści w szeregach jeleniogórzan, ale strzelony już na samym początku spotkania gol przez Piotra Czurejno, pozwalał wierzyć, iż piłkarze z Cieplic nie będą mieli większych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Nic bardziej mylnego, Pogoń udowodniła, że koszmar rundy jesiennej ma już za sobą i po kwadransie doprowadziła do wyrównania po filmowym golu Pawła Kunika, który efektownym wolejem trafił w okienko bramki gospodarzy. Do przerwy 1-1.
Druga połowa to chaotyczna i słaba gra obu ekip. Przewagę mieli miejscowi, jednak nie przekładało się to na dogodne okazje do objęcia prowadzenia. Ponadto było sporo nerwów, zarówno na boisku jak i na ławkach rezerwowych. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w jego ostatniej minucie Dariusz Michałek uderzył z wolnego na bramkę Pogoni. Interweniujący Piotr Zdanowicz wypuścił futbolówkę z rąk, by po chwili ją złapać, a ponieważ wg sędziego działo się to już za linią bramkową, wskazał on na środek boiska. Decyzja mocno kontrowersyjna, można nawet zaryzykować twierdzenie, że arbiter skrzywdził gości, gdyż wg większości obserwatorów piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.
Załamani i poirytowani tym faktem wleniania myślami byli już poza boiskiem i niemal na stojąco przyglądali się jak Michał Gadzimski po rajdzie z własnej połowy ustala wynik na 3-1 dla gospodarzy.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban