Rozmowa z Tomaszem Krakówką, nowym pomocnikiem Twardego Świętoszów
Tomasz Krakówka jest wychowankiem Łużyc Lubań gdzie zaczynał przygodę piłkarską pod okiem świetnego szkoleniowca, swojego wujka, Wiesława Walczaka. Po półrocznej przygodzie w trzecioligowej Pogoni Świebodzin piłkarz wraca na Dolny Śląsk i będzie walczył z Twardym Świętoszów o utrzymanie w trzeciej lidze.
Pamiętasz swoje pierwsze kroki związane z piłką nożną?
TOMASZ KRAKÓWKA: - Pierwszy kontakt z piłką miałem pod okiem mojego wujka Wiesława Walczaka. Miałem wówczas około 5 lat. W tym czasie mój wujek, który był zawodnikiem ekstraklasowego GKS Zagłębie Wałbrzych a następnie trenerem II ligowego KP Wałbrzych zabierał mnie na wakacjach na treningi. Dawał mi piłkę i biegałem sobie z boku po płycie drugoligowca. Spodobało mi się to i chciałem osiągnąć tyle co on. Dlatego ciągle trenowałem wzorując się na osiągnięciach wujka.
Obserwując Twoją przygodę piłkarską można łatwo zauważyć, że regularnie czynisz postępy.
- Tak. Swoją przygodę w klubie piłkarskim rozpocząłem dość późno bo w wieku 17 lat. Zacząłem grać w juniorach starszych Łużyc Lubań. Już po pół roku trenerzy zaczęli mnie wcielać do pierwszego zespołu, który występował w okręgowej klasie rozgrywkowej. Później zostałem wypożyczony do IV-ligowego Chrobrego Nowogrodziec, z którym wywalczyłem trzecie miejsce w tabeli. Po tym okresie miałem roczną przerwę spowodowaną poważną kontuzją mięśni brzucha. Gdy się wyleczyłem trafiłem do trzecioligowej Pogoni Świebodzin.
Ostatnią rundę spędziłeś w Pogoni Świebodzin. Jak wspominasz ten okres?
- Okres spędzony w tym klubie był dla mnie wyjątkowy. Miałem tam ciekawe treningi, bardzo dobrą bazę treningową, poznałem wielu nowych ludzi oraz grałem na bardzo dobrych boiskach. Trzecia liga to inny świat niż liga okręgowa, czy też czwarta liga. Jest co wspominać.
Mimo zmiany klubu wciąż będziesz występował w trzeciej lidze.
- Tak i bardzo mnie to cieszy. Nie zrobiłem kroku w tył co jest dla mnie dużym plusem, a myślę że w Twardym Świętoszów będę mógł się bardziej ogrywać.
W przeciwieństwie do Pogoni zespół ze Świętoszowa za cel numer jeden stawia sobie utrzymanie się w lidze. Rozmawiałeś już z trenerem Twardego Świętoszów na temat swojej roli w drużynie?
- Z Pogonią walczyłem o awans, z Twardym będę walczył o utrzymanie w III lidze. Rozmawiałem z trenerem przychodząc do klubu i stwierdził on, że będę przydatny drużynie w roli środkowego pomocnika. Widzę, że trener stawia na mnie w meczach sparingowych, co mnie bardzo cieszy. Robię wszystko by nie zmarnować szansy.
Lepsze w trzeciej lidze są zespoły dolnośląskie czy lubuskie?
- W tym sezonie zdecydowanie trzecią ligę zdominowały zespoły z województwa lubuskiego. Ale uważam, że dolnośląskie drużyny nie powiedziały ostatniego słowa i wciąż będą liczyć się w rozgrywkach.
Czego przed zbliżającą się rundą wiosenną można Tobie życzyć?
- Czego można mi życzyć... przede wszystkim utrzymania się dla mojego zespołu w trzeciej lidze. Mojego dalszego rozwoju piłkarskiego oraz tego, żeby omijały mnie kontuzje.
Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK
Imię i nazwisko: Tomasz Krakówka
Data urodzenia: 10 stycznia 1989r.
Pozycja: pomocnik
Kluby w karierze: Łużyce Lubań, Chrobry Nowogrodziec, Pogoń Świebodzin, Twardy Świętoszów.
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży