Tragedia bramkarza Piasta Czerwona Woda

Wielka tragedia dotknęła będącego w kadrze Piasta Czerwona Woda Grzegorza Malika. Bramkarz występującej w jeleniogórskiej A klasie drużyny stracił dorobek swojego życia a sam w pożarze cudem uniknął śmierci.
Pożar w domu Grzegorza Malika z niewiadomych przyczyn wybuchł w Godzieszowie k. Lubania w nocy z niedzieli na poniedziałek. - W nocy przebudziłem się. Otworzyłem drzwi z naszego korytarza na całe mieszkanie. Zauważyłem potężną smugę dymu. Było bardzo gorące powietrze - relacjonował Grzegorz Malik. Bramkarz Piasta wyremontował znaczną część wewnątrz mieszkania, ocieplił dom i miał zamiar wkrótce go ubezpieczyć. Niestety nie zdążył. - Otworzyłem drzwi pokoju dziadka. Palił się fotel i dywan, a dziadek leżał na podłodze. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Nie było szans cokolwiek uratować. Zdołałem wrócić jedynie po dziecko. Myślałem już żeby skakać z nim przez okno. Na szczęście udało się normalnie zejść po schodach - powiedział z żalem Grzegorz Malik.
Oprócz niego ucierpiało pięciu pozostałych członków rodziny: rodzice Maria i Jan Malikowie, żona Grzegorza Katarzyna oraz 2,5 letnie dziecko i 80-letni dziadek, posiadający niewydolność krążeniową, często podłączany do butli tlenowej (w trakcie pożaru jej wybuch spowodował wielkie spustoszenie i rozprzestrzenienie się ognia). - Wszyscy uciekliśmy z płonącego domu w tym co mieliśmy na sobie, a więc na boso w samych koszulach - powiedział Grzegorz Malik.
Rodzina znalazła obecnie schronienie u sąsiadów. Dom państwa Malik musi zostać wybudowany od podstaw. Osoby oraz firmy chcące pomóc pogorzelcom proszone są o kontakt pod nr tel. 512-284-522.

Wszyscy ludzie dobrej woli mogą przekazać 1% podatku na rzecz pogorzelców. Numer wpisu Stowarzyszenia Ziemia Bolesławiecka, które uruchomiło specjalne konto na rzecz poszkodowanych do Krajowego Rejestru Sądowego: 0000163366. Nr rachunku Bank PKO S.A 82 1240 1473 1111 0010 0175 6262. Konieczne jest wpisanie w tytule: Maria Malik.

(GB)