Karkonosze rozpoczynają sparingi od zwycięstwa
Udanie rozpoczęli serię gier sparingowych piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Biało - niebiescy po momentami niezłej grze, pokonali w Zgorzelcu miejscową Nysę 3-1. Mecz odbył się na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Początek spotkania zdecydowanie należał do podopiecznych trenera Artura Milewskiego. Już w 12-ej minucie z rzutu wolnego Daniel Kotarba dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie trącił ją Julian Rudnicki i gości wyszli na prowadzenie 1-0. Po upływie kilku minut było już 2-0, sprawną kontrę jeleniogórzan technicznym strzałem z powietrza wykończył Jarosław Wichowski, a efektowną asystę zaliczył Rudnicki.
W 25-ej minucie po raz pierwszy interweniował Bartłomiej Sender, bramkarz Karkonoszy w ładnym stylu obronił mocne uderzenie z kilku metrów Adam Łuszczyka. Dwie minuty później piłkarze z Jeleniej Góry powinni cieszyć się z trzeciego gola, ale Kotarba zamiast strzelać w dogodnej pozycji wdał się w drybling i ostatecznie bramkarz i obrońcy Nysy wyjaśnili sytuację na swoją korzyść.
Ostatni kwadrans pierwszej połowy to pobudka gospodarzy, młody zespół zagrał z większą odwagą i przycisnął wyżej notowanych rywali. Efekt tej dominacji przyszedł w 33-ej minucie, gdy po centrze z rzutu rożnego piłkę do sieci strzałem głową skierował Sebastian Monik. W samej końcówce do remisu mógł doprowadzić Marek Borowy, ale po raz drugi tego dnia na wysokości zadania stanął Sender.
W drugiej połowie w szeregach jeleniogórskiego zespołu pojawili się zawodnicy rezerwowi. Gra nie była tak dynamiczna jak przed przerwą, mniej też było okazji do zdobycia gola. W 55-ej minucie Matusz Durlak w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza miejscowych, ale wolno toczącą się piłkę zdołał wybić jeden z obrońców. Kwadrans przed końcem ten sam zawodnik zdobył trzeciego gola dla Karkonoszy, wykorzystując dośrodkowanie aktywnego Mirosława Gałuszki. Wynik ten do końca spotkania nie uległ już zmianie, choć obie strony miały jeszcze doskonałe sytuacje do jego zmiany. Najlepszych nie wykorzystali Dawid Mądrzejewski i Jarosław Wichowski.
W dzisiejszym meczu w szeregach Karkonoszy pojawiło się czterech nowych zawodników, w tym anonsowani już przez nas wcześniej Jarosław Wichowski i Łukasz Bizoń. Zupełnie nowe twarze to Tomasz Krakówka i Temur Chintuba. Krakówka jest graczem uniwersalnym, może występować zarówno w obronie jak i pomocy, ostatni zakładał koszulkę III-ligowej Pogoni Świebodzin, natomiast Rosjanin to bramkarz, a jego ostatnim przystankiem w karierze była II-ligowa Olimpia Elbląg. Cała czwórka zaprezentowała się przyzwoicie, a obserwując grę Wichra i Bizego śmiało można zaryzykować twierdzenie, iż ich obecność w składzie Karkonoszy będzie wzmocnieniem zespołu. Może nim być również Marcin Zagrodnik, który po półtorarocznej przerwie spowodowanej kontuzjami wznowił treningi pod okiem Arutura Milewskiego i pokazał dzisiaj, że ma duży potencjał i jeśli tylko poradzi sobie z kondycją i szybkością, Karkonosze mogą mieć z niego duży pożytek.
Na koniec odnotujmy nieobecnych, z różnych powodów nie mogli dzisiaj wystąpić: Marek Siatrak, Marcin Krupa, Tomasz Malinowski, Łukasz Kowalski i Ernest Polak.
KSK: Sender - Wawrzyniak, Bijan, Bizoń, Zagrodnik, Kotarba, Krakówka, Adamczyk, Wojtas, Wichowski, Rudnicki. Rezerwowi: Khintuba, Durlak, Han, Walczak, Rodziewicz, Jurkowski, Gałuszka.
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży