Sportowe credo Marka Obrębalskiego

Proszę podsumować minioną kadencję biorąc pod uwagę dwa zagadnienia: rozwój sportu młodzieżowego i rozwój bazy sportowej w tym okresie.

- Rozwój bazy sportowej to inwestycje w najbardziej podstawowe obiekty, których brakuje w Jeleniej Górze od dziesięcioleci. Zbudowaliśmy nowe boiska właśnie po to, żeby młodzież mogła uprawiać sport. Takich inwestycji w boiska nie było jeszcze w Jeleniej Górze i myślę, że przyniesie to odpowiednie efekty. Sport młodzieżowy również się rozwijał. Utrzymaliśmy wysokie miejsce w klasyfikacji wojewódzkiej, w której jesteśmy za Wrocławiem. Powstały nowe kluby nastawione na szkolenie dzieci i młodzieży. Zwiększyła się również liczba uczestników rywalizacji szkolnej. Spełniliśmy postulat środowiska sportowego i utworzyliśmy klasy sportowe. Ale to wszystko to podstawy. Sport wymaga zwiększonych nakładów pieniężnych i na tym będzie się koncentrować w najbliższych latach.

Jak ocenia Pan współpracę na linii miasto - kluby sportowe?

- Na początku chcieliśmy zintegrować środowisko sportowe, tworząc Radę Sportu, która miała być ciałem konsultacyjnym. Ale sama rada dość szybko się zantagonizowała. Kluby występują w roli petentów, czekając do ostatniej chwili z ujawnieniem problemów. Kluby oczekują finansowania i to jest często jedyna płaszczyzna rozmów ze sportowcami. Tymczasem sport obejmuje nie tylko finanse. Ale to temat na inną rozmowę.

Sportowy cel numer jeden miasta na przyszłą kadencję?

- Problemów do rozwiązania jest dużo. Pod względem wyniku sportowego: nadal wysokie miejsce w sporcie młodzieżowym, awans koszykarzy, stabilne pozycje piłkarek ręcznych, pierwsza piątka koszykarek oraz nasze największe zmartwienie - awans piłkarzy do wyższej ligi.

Co musimy zrobić by nie zmarnować szansy na rozwój piłki nożnej w naszym mieście i promocje Jeleniej Góry, w związku z przyznaniem nam statusu centra pobytowego Euro 2012?

- Miasto zrobi wszystko, żeby gościć drużynę na EURO 2012. To będzie największe wydarzenie w 2012 roku w Polsce - mówię o Mistrzostwach Europy. My chcemy dzięki centrum pobytowemu wrócić do miast, o których się mówi. Mam również nadzieję, że kluby piłkarskie wezmą sobie za punkt honoru dźwignięcie piłki nożnej w mieście.

Skąd środki na budowę stadionu i boisk treningowych przy Złotniczej? Ile pieniędzy zagwarantuje na ten cel miasto w budżecie? Czy są inne opcje pozyskanie funduszy?

- Cała operacja EURO 2012 to koszt milionowy. Zaczynaliśmy od 1,5 mln budżetu za część tych pieniędzy zrobiliśmy koncepcję przebudowy oraz wykonamy dokumentację. Potem remont zamknie się w kwocie 10 mln złotych, obsługa centrum to dodatkowe pieniądze. Mamy szansę pozyskać pieniądze z województwa, ministerstwa czy totalizatora i będzie o nie występować.

Czy ma Pan zamiar "odbić" stadion przy ulicy Podchorążych z rak AMW? Jeśli tak, kto zarządzałby tym obiektem i jaka jest wizja jego wykorzystania?

- Stadionu przy Podchorążych nie trzeba odbijać. Trafi on do miasta. Będzie to obiekt treningowy, z ewentualnym wykorzystaniem do rozgrywek podczas remontu Złotniczej. Będzie w zarządzie MOS a docelowo spółki miejskiej zajmującej się zarządzaniem obiektami sportowymi.

Jaka jest szansa by inne wiodące kluby Jeleniej Góry (Karkonosze, KPR, MKS MOS Karkonosze) podpisały tak lukratywne kontrakty jak Sudety? Czy ma Pan w planach rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy poszliby śladami Focus Park Sp. z o.o. i wsparli lokalny sport?

- Jest. Sudety były w tragicznej sytuacji finansowej. Zaproponowaliśmy klubowi plan naprawczy i zobowiązaliśmy się do pozyskania sponsora. Jak Pan widzi problemy w tym klubie nie ustają, teraz pojawił się konflikt na linii prezes - zawodnicy i na to nie mamy już najmniejszego wpływu. Ale każda rozmowa o inwestycjach w mieście wiąże się z sugestią wspierania sportu. Rozważamy utworzenie miejskiego klubu, w którym miasto miałoby udziały, i który dawałby szansę na rozwój sportu w mieście. Ale na to również muszą odpowiedzieć stowarzyszenia sportowe.

Na co mogą liczyć rowerzyści w najbliższych latach? Jak chce Pan umocnić znacznie naszego miasta na rowerowej mapie Polski?

- Jelenia Góra, a szerzej Kotlina Jeleniogórska to jedno z najważniejszych miejsc dla sportu rowerowego w Polsce. Czy to się podoba moim krytykom czy nie, przez nasze miasto przejeżdżają największe wyścig kolarskie rozgrywane w Polsce, mamy doświadczenia w rowerowych sportach ekstremalnych, maratonach, XC, amatorskich imprezach szosowych, a teraz wracamy na mapę przełajów. Znaczenie naszego jest na tyle duże, że mamy dziś realne szanse na organizowanie kolejnej imprezy mistrzostw polski, wprowadzenia imprezy Mai Włoszczowskiej do serii Grand Prix MTB, ściągnięcie TdP w roku 2012, ściągnięcie jeszcze dwóch wyścigów w kolejnych latach. A dla rowerzystów zbudujemy ponad 20 kilometrów ścieżek rowerowych, które będą połączone ze ścieżkami w Czechach i Niemczech. I to są fakty, a nie mrzonki.

Budowy jakich obiektów sportowych jeleniogórzanie mogą się spodziewać oprócz stadionu przy Złotniczej? Czy temat budowy hali sportowej przy "Mechaniku" jest nadal aktualny, jeśli tak kiedy możemy się spodziewać rozpoczęcia jej budowy?

- Hala przy "Mechaniku" jest w projekcie LPR i będzie budowana. Mam nadzieję, że wiosną ruszą prace, chociaż sam program będzie kontynuowany do roku 2013 i to jest graniczna data dla tej inwestycji. Ponieważ potrzebujemy gruntownej odbudowy bazy sportowej za chwilę utworzymy spółkę, która zajmie się rozbudową bazy sportowej. Potrzebujemy hali o pojemności 3,5 - 4 tysięcy miejsc i taki obiekt będzie priorytetem.

Rozmawiał Piotr Kuban