BKS Bolesławiec pokonał outsidera

Grę obu zespołom utrudniał silny wiatr. Ten fakt przeszkadzał zwłaszcza gospodarzom, którzy prowadzili grę. - Mimo że wiatr zatrzymywał piłkę wygraliśmy zasłużenie. Zarówno pogoda jak i rywale nie powstrzymali nas - cieszył się po meczu kierownik BKS Bobrzanie Henryk Szewc. Gospodarze objęli prowadzenie już w 3. min kiedy Michno skapitulował po strzale Serkiesa. Chwilę po przerwie do wyrównania doprowadził Drąg. Ostatnie słowo należało do miejscowych w 66. min kiedy wygraną swojej drużynie zapewnił Mielnik. - Rywale ograniczali się do obrony. W ataku gości starał się coś zrobić jedynie Wojtarowicz, ale poza przypadkowo straconym golem nasza obrona nie dala się zaskoczyć. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie – dodał kierownik BKS Bobrzanie. Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale dobrych okazji nie wykorzystał Mielnik oraz Serkies.

[reklama3]

BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC - 1985 SZCZAWNO ZDRÓJ 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Serkies (3), 1:1 Drąg (46), 2:1 Mielnik (66). Żółte kartki: Serkies oraz Drąg, Starczykowski, Niemczyk. Sędziował: Artur Załęczny (Legnica). Widzów: 200.

BKS BOBRZANIE: Łokaj - Głowacki (85 M. Nowakowski), Pietrzak, Sworacki, Rajchel, Klimas, Polański (88 Bochnia), E. Nowakowski, Filipiak, Mielnik, Serkies (75 Bednarowski).
SZCZAWNO ZDRÓJ: Michno - Kula, Smoczyk, Słapek, Pyda, Niemczyk, Kiczuła, Starczukowski, Stanuszek, Wojtarowicz (78 Korylczyk), Drąg.

GB