Piast straszy Karkonosze przed derbami

Pierwsza połowa meczu nie zapowiadała borykających się z kłopotami kadrowymi i organizacyjnymi jaworzan. Zawodnicy trenera Mariusza Krupczaka umiejętnie oddalali zagrożenie od własnego pola karnego i do przerwy nie pozwolili rywalom na zbyt wiele. Zwiastunem gorszych chwil dla Kuźni było zdarzenie z 44. min. Wówczas Ulanicki bez udziału rywala upadł na murawę i po chwili został z niej zniesiony. - Niestety kontuzja wydaje się być poważna i jest zagrożenie, że długo nie wróci na boisko - martwił się trener jaworzan. - Mecz po przerwie ustaliły dwa szybko strzelone gole. Grający w młodym składzie przyjezdni wyraźnie się podłamali - relacjonował trener Piasta Rafał Wichowski. Oba pierwsze gole dla Piasta padły zamieszaniu. Najpierw głową piłkę do siatki skierował Kiewra, a kilka chwil później T. Michalkiewicz. Trzeciego gola dla zawidowian strzelił Tkaczyk, który fenomenalnie uderzył zza pola karnego w samo okienko. Przyjezdnych dobił M. Michalkieiwcz oraz Grabowski. Dla tego drugiego strzelony gol był 12. w sezonie. - W pierwszej połowie graliśmy poprawnie. Gdy wracaliśmy do domu w dalszym ciągu nie wiedzieliśmy co się stało po zmianie stron. Dostaliśmy cios jakby młotkiem w głowę. Mam młodą drużynę, która po stracie bramek spuściła głowy. Musimy wyciągnąć wnioski i szybko podnieść się w meczu ze Żmigrodem - podsumował trener Kuźni Mariusz Krupczak.

[reklama]

PIAST ZAWIDÓW – KUŹNIA JAWOR 5:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Kiewra (48), 2:0 T. Michalkiewicz (50), 3:0 Tkaczyk (64), 4:0 M. Michalkiewicz (72), 5:0 Grabowski (87). Sędziował: Krzysztof Kędzierski (Wrocław). Widzów: 200.

PIAST: Gilewski - Wichowski, Kazimierski, Kiewra (80 Ryż), Maciorowski (85 Winiarski), Karolewicz (60 Sareło), Tkaczyk, M. Michalkiewicz, Grześkiewicz, Grabowski, T. Michalkiewicz (75 Antosz).
KUŹNIA: Rzepa - Fartuszyński, Dunaj, Ziomek, Ulanicki (44 Serweciński), Orda, Gołąbek (70 Kurzelewski), Krupczak, Bober, Kowalczyk (60 Górski), Szeliga (60 Czaja).

GB