Victoria Ruszów bez szans w Zgorzelcu

Wynik meczu wydawał się być sprawą otwartą. Goście po ostatnim zwycięstwie z Włókniarzem zapowiadali, że do Zgorzelca nie przyjadą w roli chłopców do bicia. Od początku meczu przyjezdni starali się oddalać grę od własnego pola karnego. Ta sztuka udawała im się do 19. min. Wówczas po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł M. Monik i było 1:0. Gospodarze poszli za ciosem i w 35. min za sprawą aktywnego Kościuka było już 2:0. Przed przerwą szansę na korzystny wynik dał przyjezdnym grający trener Grzegorz Borkowski po udanie rozegranym rzucie wolnym pośrednim. Po przerwie Victorię na ziemię sprowadził jednak najskuteczniejszy snajper Nysy Grzegorz Rydol, który w 52. i 57. min zdobył swoje 6. i 7. gole w sezonie. Wysokie prowadzeni pozwoliło zgorzelczanom do końca kontrolować przebieg spotkania.

[reklama]

NYSA - VICTORIA 4:1

Bramki: 1:0 M. Monik (19), 2:0 Kościuk (35), 2:1 Borkowski (41), 3:1 Rydol (52), 4:1 Rydol (57). Żółte kartki: Hadziładas, Rydol. Sędziował: Łukasz Nalepa. Widzów: 200.

NYSA: Barynów - S. Monik, Baran, M. Monik, Kaczan (75 Wojtczak), Borowy, Łuszczyk, Jaworski (80 Walczyk), Kościuk (65 Mądrzejewski), Hadziładas, Rydol (75 Tkaczuk).
VICRORIA: Fidali - Pliński, Szczęsny, Mścichowski, Paszek, D. Łojko, Grzelakowski (20 Marcisiak), Koseła, Heintz, M. Łojko, Borkowski (60 Korzeniowski).

GB